Z tym izopropanolem to ostrożnie.Kiedys chcialem wyczyscic laser w cd JVC.
Sporadycznie czytal plyty.Po potraktowaniu izopropanolem przestal czytac w ogole.Kurz "spłynął" do wnętrza czytnika-zapaprał "lustro" we wnetrzu i juz po zawodach.
Wyjalem caly czytnik i najpierw delikatnie podnioslem ruchomy element na ktorym zamocowane jest "oczko"-soczewka.Wygieta chusteczka higieniczna zwilżoną spirytusem przetarlem spód soczewki.Potem delikatnie przeczyscilem lustro we wnetrzu (zaleznie od konstrukcji lasera trzeba to zrobic przez otwor przez ktory pada wiązka lasera na soczewke juz mozna czasem dostac sie z boku czytnika),bardzo delikatnie przetarlem chusteczka sam "laser" (za bardzo nie jestem w temacie fachowego nazewnictwa-wiem ze tam sa 2-jeden z boku pod katem 90 stopni a drugi na samym dole)
Do czyszczenia uzywam zawsze chusteczek lub wacików zwilżonych czystym spirytusem.Z chusteczki robie taki "rulkonik" albo zwijam róg.
Potem przedmuchalem wszystko sprezonym powietrzem i laser do tej pory dziala.Nawet podkrecac go nie musialem.
dziala w 90% przypadkow.
Poskutkowalo na laser w konsoli PSX 1,wspomniany JVC (laser 210b) , mini wieza Thomson,wieza philips.
W tym Philipsie soczewka i wnetrze bylo aż siwe od kurzu.ciagle wyswietlał "no disc".
A kurz dostaje sie wszedzie i czasem czyszczenie tylko zewnetrznej powierzchni soczewki niewiele daje.Zwlaszcza ze elementy w okolicach lasera z powodu obecnosci magnesu ladnie przyciagaja kurz.
Tylko cala operacje trzeba przeprowadzic maksymalnie ostroznie-zwlaszcza zeby nie uszkodzic cienkich drucikow do elektromagnesow ktore steruja soczewka.
Jesli po czyszczeniu nie bedzie zadnych rezultatow to warto podregulowac laser,tak jak pisze Golkowis.