Witam serdecznie.
Jakiś czas temu z powodu awarii zasilacza padł mi dysk. W serwisie diagnostycznym powiedzieli mi, że naprawa będzie kosztowała mnie 1000 zł. Oczywiście nie powiedzieli co jest uszkodzone.
Dysk się kręci ale nie widać go w biosie. Zakładam, że może to być elektornika. Kupiłam sprawny dysk identyczny. Po przełożeniu elektorniki, kręci się, cyka i nie widzi go w biosie.
Zdejęcia poniżej co widać że dyski zapewne są takie same.
Nie znam się na tym niestety
ale chciałam spróbować. Czy ktoś ma pomysł czemu to nie działa? Dziękuję za ewentualne podpowiedzi.
Dodam, że dysk podłączam za pomocą przejciówki USB do laptopa nie mam komputera stacjonarnego.
Zanim kupiłam identyczny dysk skorzystałam z elektroniki tego samego modelu ale różnych firmware. Dysk pojawił się w biosie i poprzez "zarządzaj dyskami" był widoczny jednak nie chciał się zainicjować. Więc postanowiłam kupić identyczny ale nic sie nie dzieje.
Pozdrawiam. Emilia
Jakiś czas temu z powodu awarii zasilacza padł mi dysk. W serwisie diagnostycznym powiedzieli mi, że naprawa będzie kosztowała mnie 1000 zł. Oczywiście nie powiedzieli co jest uszkodzone.
Dysk się kręci ale nie widać go w biosie. Zakładam, że może to być elektornika. Kupiłam sprawny dysk identyczny. Po przełożeniu elektorniki, kręci się, cyka i nie widzi go w biosie.
Zdejęcia poniżej co widać że dyski zapewne są takie same.
Nie znam się na tym niestety
Dodam, że dysk podłączam za pomocą przejciówki USB do laptopa nie mam komputera stacjonarnego.
Zanim kupiłam identyczny dysk skorzystałam z elektroniki tego samego modelu ale różnych firmware. Dysk pojawił się w biosie i poprzez "zarządzaj dyskami" był widoczny jednak nie chciał się zainicjować. Więc postanowiłam kupić identyczny ale nic sie nie dzieje.
Pozdrawiam. Emilia