Witam moze przedstawie swoj problem.
zaczelo sie od zerwania paska rozrzadu i kolizji miedzy tlokami i zaworami
po sladach wygladalo na to ze tlok 2 i 3 (istotne w dalszej czesci problemu) uderzyly w zawory.
chcialem regenerowac glowice wiec pojechalem do zakladu ktory sie tym zajmuje.
Gosc powiedzial ze ma taka sama juz z regenerowana i zebym wzial ta a stara zostawil jemu.
zapytalem czy wszystko zostalo zregenerowane odpowiedzial ze tak: Planowanie szlif zaworow, nowe uszczelniacze,dopasowane walki rozrzadu, sprawdzana cisnieniowo.
OK wiec zakupilem i zalozylem do samochodu
wszystko byloby ok bo silnik ma sporo mocy niz przed remontem pali ladnie, cicho chodzi niby wszystko ok procz tego ze dymi.
Na poczatku myslelismy ze wypalaja sie plyny i inne ustrojstwa ktore byly uzyte przy remoncie
Dzis po przejechaniu 120 km od remontu nadal dymi ale to tak ze nic nie widac
pojechalem do znajomego wykrecilismy swiece i okazalo zie ze cale sa w oleju pozatym sprawdzilismy stan oleju i o zdziwo wyszlo ze przez 100 km spalil prawie 1 l !!!!
Co jest przyczyna?
jezeli podczas kolizji tlokow z zaworem poszlyby pierscienie to bralby olej ale nie w takiej ilosci (??? mam racje??) pozatym uderzyly tylko 2 tloki a olej jest na wszystkich 4 swiecach wiec spala go na 4 garach.
2 co obstawiamy to ze koles od glowicy nie zalozyl uszczelniaczy i to wyjasnialoby duza ilosc spalonego oleju ale czy to mozliwe ?
macie jeszcze jakies inne pomysly?
BTW: jakie powinno byc cisnienie na garach w sprawnych silniku?
Dodam jeszcze ze to Opel Astra 1.6 16v 2001r
silnik z16xe
zaczelo sie od zerwania paska rozrzadu i kolizji miedzy tlokami i zaworami
po sladach wygladalo na to ze tlok 2 i 3 (istotne w dalszej czesci problemu) uderzyly w zawory.
chcialem regenerowac glowice wiec pojechalem do zakladu ktory sie tym zajmuje.
Gosc powiedzial ze ma taka sama juz z regenerowana i zebym wzial ta a stara zostawil jemu.
zapytalem czy wszystko zostalo zregenerowane odpowiedzial ze tak: Planowanie szlif zaworow, nowe uszczelniacze,dopasowane walki rozrzadu, sprawdzana cisnieniowo.
OK wiec zakupilem i zalozylem do samochodu
wszystko byloby ok bo silnik ma sporo mocy niz przed remontem pali ladnie, cicho chodzi niby wszystko ok procz tego ze dymi.
Na poczatku myslelismy ze wypalaja sie plyny i inne ustrojstwa ktore byly uzyte przy remoncie
Dzis po przejechaniu 120 km od remontu nadal dymi ale to tak ze nic nie widac
pojechalem do znajomego wykrecilismy swiece i okazalo zie ze cale sa w oleju pozatym sprawdzilismy stan oleju i o zdziwo wyszlo ze przez 100 km spalil prawie 1 l !!!!
Co jest przyczyna?
jezeli podczas kolizji tlokow z zaworem poszlyby pierscienie to bralby olej ale nie w takiej ilosci (??? mam racje??) pozatym uderzyly tylko 2 tloki a olej jest na wszystkich 4 swiecach wiec spala go na 4 garach.
2 co obstawiamy to ze koles od glowicy nie zalozyl uszczelniaczy i to wyjasnialoby duza ilosc spalonego oleju ale czy to mozliwe ?
macie jeszcze jakies inne pomysly?
BTW: jakie powinno byc cisnienie na garach w sprawnych silniku?
Dodam jeszcze ze to Opel Astra 1.6 16v 2001r
silnik z16xe