Witajcie!
Przyszła wiosna (wreszcie) i się okazało że po zimie mam dziwny problem w poczciwym Ursusie:
mianowicie
- po uruchomieniu silnika wciśnięciu sprzęgła nie można wbic biegu - jeden zgrzyt - jak się już uda czuć szarpnięcie i potem jest ok tzn ciągnik stoi biegi można swobodnie zmieniać na wciśniętym sprzęgle - przy puszczaniu sprzegła nie szarpie rusza płynnie
- uruchamiając silnik z właczonym biegiem i wciśniętym sprzęgłem czuć zdecydowane szarpnięcie do przodu lub tyłu (zalezy jaki bieg właczony) i następnie wszystko jest ok
myślałem ze któraś łapka się uszkodziła lub ten "naparstek" w łapce ale nie wszystko jest ok - podregulowałem pierwszy stopień - nadal jest to samo
sprzęgło nie ślizga w trakcie jazdy
Co może być przyczyną ??
nie było tego w tamtym roku, pojawiło się zimą ale mało jeździłem a dzisiaj cały dzień pracy i nie chce samo ustąpić
Przyszła wiosna (wreszcie) i się okazało że po zimie mam dziwny problem w poczciwym Ursusie:
mianowicie
- po uruchomieniu silnika wciśnięciu sprzęgła nie można wbic biegu - jeden zgrzyt - jak się już uda czuć szarpnięcie i potem jest ok tzn ciągnik stoi biegi można swobodnie zmieniać na wciśniętym sprzęgle - przy puszczaniu sprzegła nie szarpie rusza płynnie
- uruchamiając silnik z właczonym biegiem i wciśniętym sprzęgłem czuć zdecydowane szarpnięcie do przodu lub tyłu (zalezy jaki bieg właczony) i następnie wszystko jest ok
myślałem ze któraś łapka się uszkodziła lub ten "naparstek" w łapce ale nie wszystko jest ok - podregulowałem pierwszy stopień - nadal jest to samo
sprzęgło nie ślizga w trakcie jazdy
Co może być przyczyną ??
nie było tego w tamtym roku, pojawiło się zimą ale mało jeździłem a dzisiaj cały dzień pracy i nie chce samo ustąpić