logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Partner P53-875DWA - Awaria po najechaniu kosiarką na pień.

Hi-MEN 18 Maj 2013 22:25 5469 4
REKLAMA
  • #1 12321851
    Hi-MEN
    Poziom 10  
    Posty: 13
    Witam,

    Mam problem z kosiarką (Partner P53-875DWA), który muszę dość szybko zdiagnozować ponieważ trawa rośnie jak szalona i kilka dni zwłoki w naprawie na dość dużej działce będzie się wiązało z drogą przez mękę. Grzebałem kiedyś w starej kosiarce dlatego jakieś pojęcie mam, jest ono jednak niewielkie dlatego z góry przepraszam jeżeli moje próby wyjaśnienia problemu będą chaotyczne.

    Mianowicie mój dziadek podczas koszenia sadu wjechał na stary pień skutkiem czego było natychmiastowe zatrzymanie się silnika. Po tym zdarzeniu kosiarki nie da się już uruchomić.

    Sprawdziłem wstępnie że nóż i wał wydają się być w porządku. Podczas ciągnięcia za sznurek części pod osłoną (widoczne z góry) kręcą się swobodnie i niestety nie da się wyczuć takiego oporu jak podczas normalnej próby odpalenia. Brak również jakiejkolwiek reakcji silnika (wydobywanie się dymu, próba odpalenia).

    Czy są Państwo w stanie określić co mogło się popsuć oraz czy naprawa tej usterki jest bardzo skomplikowana? Mam znajomego mechanika, tokarza który mógłby mi pomóc.

    Jakie mogą być koszty naprawy kosiarki w serwisie?

    Pozdrawiam
    Hi-MEN
  • REKLAMA
  • #2 12321982
    gajosisko
    Poziom 12  
    Posty: 41
    Pomógł: 1
    Ocena: 111
    Tak na moje oko ścięty klin magneta.
  • REKLAMA
  • #3 12322466
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #4 12323026
    helena33
    Poziom 27  
    Posty: 762
    Pomógł: 94
    Ocena: 724
    Odkręć świece i sprawdź czy tłok się porusza gdy kręcisz wałem, oraz czy oba zawory się otwierają i zamykają.
  • #5 12357082
    Hi-MEN
    Poziom 10  
    Posty: 13
    Witam ponownie,

    Dziękuję za podpowiedzi :)

    Ściągnąłem górną osłonę i okazało się że nakrętka trzymająca magneto była dość mocno odkręcona. Okazało się również, że faktycznie był zerwany klin, który pociągnął za sobą trochę materiału z magneta oraz również odrobinę z wału.

    Z racji tego że kosiarka ma jeszcze trochę gwarancji oddałem ją do serwisu, żeby dodatkowo sprawdzono czy wał nie jest skrzywiony oraz żeby z własnoręcznej naprawy nie wynikły jakieś dodatkowe problemy.

    W serwisie potwierdzono że poszedł klin magneta i że nóż jest mocno skrzywiony w związku z czym musi zostać wymieniony na nowy (koszt naprawy i noża to ok 115zł).

    Pozdrawiam
REKLAMA