Tak jak Kolega podał, a warto zwrócić uwagę, żeby model urządzenia był popularny, wówczas części i tonery dłużej będą osiągalne.
Jedno ale do podanych typów maszyn, otóż te maszyny mają dość długie cykle wymian części po ok 150 tysięcy, które jednostkowo trochę kosztują zwłaszcza oryginały, ale są też zamienniki. Bęcyk przy serwisie tradycyjnym polega na tym, żeby kupić maszynę, która ma mało zużyte części, bo ich komplet drogi. Wyjściem z sytuacji w tym przypadku jest umowa serwisowa i płatność od zadrukowanej strony, wówczas moment wymiany nie ma znaczenia.
Szczerze to przy 6 tys mieszkańców trochę ciężko będzie z punktu ksero uzyskać jakiś znaczący dochód. Dzisiaj największy dochód z tego jest tam gdzie są studenci (oprawa i wydruk prac) i trochę małej poligrafii zlecają firmy prywatne. Poza tym można dorwać zlecenia na druk recept dla lekarzy.
Suma sumarum, gdybym zaczynał w takich warunkach to wziąłbym chyba jeszcze inny sprzęt, mianowicie format A4. Zdaje sobie sprawę, że droższa eksploatacja, ale są zamienniki.
Przy takim budżecie można kupić nową maszynę format A4 np. Olivetti d-copia 3503, ma ten plus, że oprócz tego, że ma wszystko, to ma wbudowany port pamięci usb (pendrive) do którego może skanować i drukować.
Nowe to zawsze nowe, a że ma części na 100.000 stron to pozostanie tylko toner do wymiany.