Witam.
Jako, ze moja Lala ma juz ponad 250kkm, zawieszenie stukało dosc mocno oddałem do wymiany silentblocki na przedniej belce (inaczej nazywanej trawersem lub poprostu sankami). Mechanicy tuleje wymianiji, a na jeżdzie próbnej okazało się, że "wyskoczyły" one z sanek.
Wg warszatu dostarczone przezemnie tuleje (produkcji polskiej firma JAD) maja zbyt małą średnicę i stad taki efekt. Po pomiarze nowych tulei zarówno z firmy JAD jak i oryginałow z SASa okazała się ze róznica jest na poziomie niecałego 0,1mm. Gdzie moze być problem, bo jakoś ciężko mi uwierzyć, w opinie warsztatu, tym bardziej ze sklep gdzie zaopatruje sie w części jest naprawde wiarygodny.
Czy jest możliwe aby mechanicy podczas "wyciskania" starych tulei uszkodzili siedlisko w sankach?
Jako, ze moja Lala ma juz ponad 250kkm, zawieszenie stukało dosc mocno oddałem do wymiany silentblocki na przedniej belce (inaczej nazywanej trawersem lub poprostu sankami). Mechanicy tuleje wymianiji, a na jeżdzie próbnej okazało się, że "wyskoczyły" one z sanek.
Wg warszatu dostarczone przezemnie tuleje (produkcji polskiej firma JAD) maja zbyt małą średnicę i stad taki efekt. Po pomiarze nowych tulei zarówno z firmy JAD jak i oryginałow z SASa okazała się ze róznica jest na poziomie niecałego 0,1mm. Gdzie moze być problem, bo jakoś ciężko mi uwierzyć, w opinie warsztatu, tym bardziej ze sklep gdzie zaopatruje sie w części jest naprawde wiarygodny.
Czy jest możliwe aby mechanicy podczas "wyciskania" starych tulei uszkodzili siedlisko w sankach?