Cześć, chciałbym prosić o parę wskazówek odnośnie mojego pieca gazowego CO.
Dziś po ok 15 latach zdecydowałem się go gruntownie odczyścić
Oczywiście polegało to tylko na wyciągnięciu z niego pyłu/sadzy i usunięcia zalążków rdzy bo działa mniej więcej ok. Sadzy zebrała się pełna szufelka... Pamiętam jak jakieś 3-4 lata temu płomienie znad paleniska zaczęły wychodzić otworami dolotowymi na powietrze, stwierdziłem, że nie ma prawidłowego ciągu i zacząłem rozkręcać piec od góry. Faktycznie był cały zatkany sadzą, ale jako że byłem jeszcze gówniarzem wyciągnąłem takie trzy "grzebienie" jak widać na zdjęciu (nad paleniskiem i nad żeliwnym blokiem przepływu wody), skręciłem i działał ok. Dziś po całkowitym usunięciu sadzy i przedmuchaniu każdego zakamarka sprężarka włożyłem jeden grzebień.
Tak naprawdę zupełnie nie wiem po co one są i jaką rolę spełniają. Zawsze mi się wydawało, że im mocniejszy cug z pieca do komina tym lepiej, a tu takie żelastwo wsadzone. Czy mógłby jakiś master od systemów grzewczych wypowiedzieć się co z nimi zrobić? Niby mogę je wsadzić ponownie, ale boję się powtórki z rozrywki, a skoro bez nich też się pali ...
Dziś po ok 15 latach zdecydowałem się go gruntownie odczyścić
Tak naprawdę zupełnie nie wiem po co one są i jaką rolę spełniają. Zawsze mi się wydawało, że im mocniejszy cug z pieca do komina tym lepiej, a tu takie żelastwo wsadzone. Czy mógłby jakiś master od systemów grzewczych wypowiedzieć się co z nimi zrobić? Niby mogę je wsadzić ponownie, ale boję się powtórki z rozrywki, a skoro bez nich też się pali ...