Zalety - dochodzi jedno pomieszczenie w piwnicy, czysto, nie ma wszędzie popiołu i pyłu węglowego, ustawiasz temperaturę i Cię nic więcej nie obchodzi. Nie myślisz o tym, że trzeba wcześniej wrócić do domu i rozpalać. Odpada czas na rozpalanie, dokładanie, czyszczenie.
Wady, dobry kocioł też nie jest za darmo, jeśli masz grzejniki żeliwne, pasuje wymienić na nowe, jak ja to nazywam, z radiacyjnych na konwekcyjne, przystosowane do niższych temperatur, bo najlepszą sprawność kocioł gazowy ma w niskich temperaturach pracy. Nie jest to jednak wymagane, pasuje wymienić instalację, zwłaszcza, jeśli była grawitacyjna, z rurami po 4 cale, ale też nie jest to konieczność. Zasadniczo pasuje tylko usunąć naczynie wzbiorcze i przejść na układ zamknięty ciśnieniowy. Do tego dochodzi przeróbka komina, ale czasem można wyjść przez ścianę, co może obniżyć koszty wykonania. Kocioł gazowy 20 kW będzie wielkości piecyka gazowego "junkersa", a nie sporej komody. Koszty zależne od docieplenia itp. Przykładowo u mnie: Dom dwupiętrowy 180 mkw powierzchni użytkowej, częściowo wymieniona instalacja w piwnicy, wymienione grzejniki, okna trzyszybowe, docieplone poddasze 15 cm styropianu grafitowego. Dom nieocieplony, temperatura w dzień 20,5 stopnia, w nocy 19,5, zasobnik CWU na parterze, na piętrze gazowy przepływowy podgrzewacz wody, bezświeczkowy. Ciężko nauczyć część użytkowników, że grzejniki mają być odsłonięte, nie za firankami. Wcześniej przy grzejnikach żeliwnych były jeszcze wnęki pod oknami, zostały docieplone wełną i zabudowane płytą OSB i kartongipsem. Przegląd coroczny kotła, to w moich okolicach obecnie około 300 pln. Rachunki za ostatnie 3 miesiące - 1700, 1900, 1800 zł, do podziału na dwie rodziny. Co do pompy ciepła, to się nie wypowiem, ale jeśli nie masz fotowoltaiki na starych zasadach i ogrzewania podłogowego, to raczej kiepsko to widzę. Ostatnio było sporo dni z temperaturą powyżej zera i dużą wilgotnością powietrza, to sąsiad przeszedł na drewno, bo mu pompa więcej zeżarła na defrosty niż na grzanie, a dom ma ocieplony, z balkonami włącznie i nowe okna. Wniosek, pompa może i dobra, ale do budynków nowo budowanych, gdzie wszystko jest zaprojektowane od razu pod takie źródło ciepła.
Drewno opałowe w mojej okolicy od 150 do 400 zł, to droższe, to z reguły gotowe, wysezonowane, często z transportem. Rynek odbiorców się kurczy, to i drewno tanieje.