Cze! Spotkało mnie dziś nieszzcęście, którego niestety jestem sam winien:( Robiłem dodatkowy wzmacniacz na Tda7294 do suba. Wszystko ładnie pięknie chodziło...do czasu gdy przez przypadek podłączyłem wejście wzmacniacza na Tda7294 do wyjścia wzmacniacza mocy z wieży, zamiast do wyjścia słuchawkowego....
((Głupia sprawa,ale to była pomyłka. Efekty były takie, że TDA wybuchł
a wieża nie gra:(Tzn. wszystko w wieży chodzi tylko nie słychać dźwięku. Dzwięku nie ma w obu kanałach, choć sygnał pobierałem tylko z jednego. Domyślam się, że padła końcówka mocy, która jest zrobiona na STK-u. Choć po wstępnych oględzinach nie widać nic przypalonego wizualnie. Czy wzmacniacz w wieży (STK-402-070) ma wbudowane zabezpieczenie przeciwzwarciowe? I czy rzeczywiście padła końcówka mocy czy też co innego?Z góry dzięki!