Witam!
Najpierw opiszę sprawę: kilka dni temu pierwszy raz montowałem bezprzewodową centralkę alarmową Elmesa + moduł powiadamiania GSM. Wszystko OK, z tym że:
- centralka jest zasilana przez 12V, w razie zaniku zasila się z 2x baterie AA, brak zasilania wykrywa poprawnie
- sam moduł GSM nie posiada niestety zasilania awaryjnego, więc jak ktoś wysadzi korki w budynku, to wyłączy to moduł GSM, który już nie powiadomi właściciela, któremu na tym module właśnie zależało i połowa instalacji traci sens.
I teraz zaczyna się mój problem, ponieważ chciałbym z jednego zasilacza zasilić i centralkę i moduł + akumulator np. 7Ah, a kiedy padnie zasilanie stałe - odłączy centralkę od akumulatora po to, aby zanotowała brak zasilania (2xAA w zapasie), ale żeby z aku był zasilany moduł GSM.
Poniżej dwa amatorskie schematy, jednak mam nadzieję że będzie wiadomo co kombinuję
Chodzi o to żeby prąd nie "cofał się" do centralki.
Wybaczcie amatorszczyznę z dziedziny elektroniki, ale każdy od czegoś zaczyna.
Najpierw opiszę sprawę: kilka dni temu pierwszy raz montowałem bezprzewodową centralkę alarmową Elmesa + moduł powiadamiania GSM. Wszystko OK, z tym że:
- centralka jest zasilana przez 12V, w razie zaniku zasila się z 2x baterie AA, brak zasilania wykrywa poprawnie
- sam moduł GSM nie posiada niestety zasilania awaryjnego, więc jak ktoś wysadzi korki w budynku, to wyłączy to moduł GSM, który już nie powiadomi właściciela, któremu na tym module właśnie zależało i połowa instalacji traci sens.
I teraz zaczyna się mój problem, ponieważ chciałbym z jednego zasilacza zasilić i centralkę i moduł + akumulator np. 7Ah, a kiedy padnie zasilanie stałe - odłączy centralkę od akumulatora po to, aby zanotowała brak zasilania (2xAA w zapasie), ale żeby z aku był zasilany moduł GSM.
Poniżej dwa amatorskie schematy, jednak mam nadzieję że będzie wiadomo co kombinuję
Chodzi o to żeby prąd nie "cofał się" do centralki.
Wybaczcie amatorszczyznę z dziedziny elektroniki, ale każdy od czegoś zaczyna.