Witam,
moj problem objawia sie wypadaniem zapłonu kiedy jade na gazie. Dzieje sie to zawsze na 3cim cylindrze. Sprawdzalem kilkukrotnie bledy u 2 elektrykow.
To wypadnie objawia sie zapaleniem kontrolki ESP + check engine. Silnik pracuje nierowno, nie ma mocy, a zaraz przed "zapaleniem" tego bledu mozna poczuc szarpanie silnikiem. Jesli w pore zdaze przerzucic na benzyne to blad sie nie zapali. Ale po chwili, kiedy ponownie chce jechac dzieje sie to samo.
Objawy te nasilaja sie dopiero kiedy samochod jest juz rozgrzany. Latem nie moglem przejechac nawet 10km, teraz kiedy jest chlodniej przy spokojnej jezdzie przejade ~60km na gazie, bez objawow, ktore wymienilem w akapicie powyzej. Ponadto, po zimnej i wilgotnej nocy, gdy odpalam auto, to silnik chodzi bardzo nierowno, samochod caly sie trzesie. Kilka razy, gdy stale na swiatlach p oprostu mi zgasl. Da sie rowniez zauwyc mniejsze i wieksze falowania na obrotach na biegu jalowym.
Bylem u gazownika. Wymienili mi listwy, zmienili dysze, filtry, niestety nie pomoglo. Co ciekawe zmiana komupetera ze Staga 300 na Atech czesciowo zadziala, gdyz na tym drugim komputerze ten blad ESP zapalal sie naprawde rzadko. Innymi slowy, dalo sie normalnie jezdzic, ale od czasu do czasu wyskoczylo mi to wypadanie zaplonu. Gazownik stwierdzil, ze po prostu tamten komuter byl lepszy i lepiej dawal sobie rade z ta usterka. Dla pewnosci moj komputer od gazu zostal wyslany na gwarancje i wymieniony na nowy. Warto dodac, ze gdy gazownik podlaczal samochod pod komputer zauwazyl, ze na tym 3cim cylindrze jest inny czas wtrysku mieszanki w ms. Stwierdzil, ze moze to byc koncowka mocy lub wypalone zawory. Dla potwierdzenia mialem jechac do elektryka.
Wymienilem dla pewnosci swiece i przewody zaplonowe. Swiece na poczatku czerwca, przewody miesiac temu. Kiedy to nie pomoglo pojechalem do pierwszego elektryka. Stwierdzil, ze tego typu awarie to "zgadywanki". Ciezko bylo mu cos powiedzial, ale obstawial cewke zaplonowa lub komputer. Inny elektryk stierdzil blad sondy lambda, jakiegos czujnika na przepustnicy i kilka innych, ktorych nie zapamietalem. Moj mechanik tez nic nowego nie wymyslil, doszlismy tylko do wnisoku, ze to raczej nie sonda, bo spalanie mam w normie, nawet ciut nizsze niz zwykle.
Planuje teraz kupic ta cewke i zobaczyc czy cos pomoze. Jesli nie to planuje zmierzyc cisnienie w cylindrach.
Jesli ktos mial podobny problem i chcialby podzielic sie doswiadczeniami, bylbym niezwykle wdzieczny.
P.S. Moja wiedza nt. mechaniki samochodowej jest umiarkowanie uboga, wiec z gory przepraszam, jesli gdzies wyrazilem sie "niefachowo"
moj problem objawia sie wypadaniem zapłonu kiedy jade na gazie. Dzieje sie to zawsze na 3cim cylindrze. Sprawdzalem kilkukrotnie bledy u 2 elektrykow.
To wypadnie objawia sie zapaleniem kontrolki ESP + check engine. Silnik pracuje nierowno, nie ma mocy, a zaraz przed "zapaleniem" tego bledu mozna poczuc szarpanie silnikiem. Jesli w pore zdaze przerzucic na benzyne to blad sie nie zapali. Ale po chwili, kiedy ponownie chce jechac dzieje sie to samo.
Objawy te nasilaja sie dopiero kiedy samochod jest juz rozgrzany. Latem nie moglem przejechac nawet 10km, teraz kiedy jest chlodniej przy spokojnej jezdzie przejade ~60km na gazie, bez objawow, ktore wymienilem w akapicie powyzej. Ponadto, po zimnej i wilgotnej nocy, gdy odpalam auto, to silnik chodzi bardzo nierowno, samochod caly sie trzesie. Kilka razy, gdy stale na swiatlach p oprostu mi zgasl. Da sie rowniez zauwyc mniejsze i wieksze falowania na obrotach na biegu jalowym.
Bylem u gazownika. Wymienili mi listwy, zmienili dysze, filtry, niestety nie pomoglo. Co ciekawe zmiana komupetera ze Staga 300 na Atech czesciowo zadziala, gdyz na tym drugim komputerze ten blad ESP zapalal sie naprawde rzadko. Innymi slowy, dalo sie normalnie jezdzic, ale od czasu do czasu wyskoczylo mi to wypadanie zaplonu. Gazownik stwierdzil, ze po prostu tamten komuter byl lepszy i lepiej dawal sobie rade z ta usterka. Dla pewnosci moj komputer od gazu zostal wyslany na gwarancje i wymieniony na nowy. Warto dodac, ze gdy gazownik podlaczal samochod pod komputer zauwazyl, ze na tym 3cim cylindrze jest inny czas wtrysku mieszanki w ms. Stwierdzil, ze moze to byc koncowka mocy lub wypalone zawory. Dla potwierdzenia mialem jechac do elektryka.
Wymienilem dla pewnosci swiece i przewody zaplonowe. Swiece na poczatku czerwca, przewody miesiac temu. Kiedy to nie pomoglo pojechalem do pierwszego elektryka. Stwierdzil, ze tego typu awarie to "zgadywanki". Ciezko bylo mu cos powiedzial, ale obstawial cewke zaplonowa lub komputer. Inny elektryk stierdzil blad sondy lambda, jakiegos czujnika na przepustnicy i kilka innych, ktorych nie zapamietalem. Moj mechanik tez nic nowego nie wymyslil, doszlismy tylko do wnisoku, ze to raczej nie sonda, bo spalanie mam w normie, nawet ciut nizsze niz zwykle.
Planuje teraz kupic ta cewke i zobaczyc czy cos pomoze. Jesli nie to planuje zmierzyc cisnienie w cylindrach.
Jesli ktos mial podobny problem i chcialby podzielic sie doswiadczeniami, bylbym niezwykle wdzieczny.
P.S. Moja wiedza nt. mechaniki samochodowej jest umiarkowanie uboga, wiec z gory przepraszam, jesli gdzies wyrazilem sie "niefachowo"