No właśnie o to chodzi w prawie Ohma. Prąd ma znaczenie. Wcześniej pisałem nie tyle o prądzie, co konkretniej - o
wydajności prądowej zasilacza. O tym, że jeśli wydajność prądowa będzie większa od potrzebne prądu - wszystko będzie działać. Urządzenie pobierze tyle prądu ile potrzebuje. Natomiast napięcie będzie stałe.
W przytoczonym przez Ciebie fragmencie pisałem o diodzie LED. Generalnie to się tyczy nie tylko diod. Na przykład - dioda potrzebuje napięcia stałego rzędu 2V, a prąd jaki pobiera wynosi 20mA. Spróbuję Ci to wytłumaczyć na dwóch przykładach.
Po pierwsze mamy jakiś hipotetyczny zasilacz. Na jego wyjściu jest napięcie równe 2V, a wydajność prądowa to 100mA. Jeśli podłączymy do niego (bezpośrednio) naszą diodę, to nic nie powinno się stać. Napięcie jest ok, prąd też, bo dioda powinna "pobrać" tylko te 20mA, a że wydajność prądowa jest dużo większa (pięciokrotnie), to zasilacz nie będzie miał problemu z dostarczeniem takiego prądu.
Drugi przypadek to zasilanie ze źródła napięcia, które
daje napięcie wyższe, niż potrzebujemy. Tu właśnie przychodzi z pomocą prawo Ohma, o czym pisałem, ale napiszę jeszcze raz. Przykładowo mamy naszą diodę 2V/20mA. Z drugiej strony mamy źródło napięcia, np. "bateryjkę", która daje 4.5V. Jej wydajność prądową trudno określić. Generalnie i tak napięcie jest za wysokie. Korzystając z prawa Ohma musimy dobrać taki rezystor, by spadek napięcia wyniósł na nim 4.5V-2V=2.5V, bo o tyle właśnie napięcie jest za duże dla diody. Poza tym w układzie musi płynąć prąd 20mA - nie większy! W przypadku zasilacza, który dawał nam taką wartość napięcia, jak potrzebujemy - nie było problemu. Tu napięcie jest wyższe, co za tym idzie, prąd też może być wyższy. Jeśli popłynie większy prąd (tu znowu rzucę linkiem do mojego artykułu, tym razem na temat mocy w obwodach prądu stałego:
"Mocarny Ohm - prawo Ohma i moc, czyli co z tego wynika?"), to zapewne wydzieli się też większa moc na obciążeniu - czyli w tym przypadku naszej diodzie. A moc wydzieli się w postaci ciepła. Jak tego ciepła będzie za dużo, to będzie... Właściwie nic nie będzie - dioda się spali, uszkodzi.
Wracając do tematu. Mamy diodę 2V/20mA. Mamy też ogniwo elektryczne 4.5V. Wiemy, że musimy obniżyć napięcie o 2.5V. Chcemy też, by w obwodzie płynął prąd równy 20mA.
Prawo Ohma ma postać:
$$U=IR$$
My chcemy dobrać rezystor, który pozwoli nam wyregulować warunki panujące w układzie - przekształcamy więc wzór.
Mamy:
$$R=\frac{U}{I}$$
Za "U" podstawimy napięcia, a ściślej - spadek napięcia na rezystorze. Napięcie chcemy obniżyć o 2.5V. Taki też będzie spadek napięcia. Z kolei za "I" podstawimy wartość prądu, jaką chcemy mieć w obwodzie. W naszym przypadku będzie to 20mA. Podstawiamy:
$$R=\frac{2.5V}{20mA}=125 \Omega$$
Widzimy, że potrzebujemy takiego rezystora, żeby uzyskać pożądane przez nas warunki pracy obwodu.
Widzę, że kolega
kwantor już mnie uprzedził. Oczywiście zdanie podzielam. Dobrze by było, żeby kolega kupił sobie starą, dobrą książkę pt. "Elektronika łatwiejsza niż przypuszczasz" - "Układy" oraz "Elementy". Na pewno byłoby mniej wątpliwości na elementarnym poziomie.