Mam ładowarkę-zasilacz-"kostkę" z różnymi wtykami o mocy 9W i prądzie 0,5A i nastawianym suwaczkiem napięciu ładowania (od 3V do 12V). I zmierzone na "jałowo" napięcie przy ustawieniu na 12V wynosi 22V, a przy 9V wynosi 15V. Po podłączeniu do akumulatora w dobrynm stanie (używanego) zmierzone napięcie i prąd wynosi odpowiednio ok. 13,0V i 0,6A oraz 13,5V i 0,3A. Te prądy maleją pod koniec ładowania do odpowiednio 0,15A i 0,25A. gazowanie jak sie pojawi jest o wiele mniej intrensywne niż na normalnym prostowniku samochodowym (ustawionym na 15,5V i 1A). Bezpiecznie wiadomo,że jest ustawić na 9V bo nie przekroczymy bezpiecznego napięcia ładow., które wynosi ok. 16,0V lub jeszcze mniej. Właściwie to nie wiem, czy w ogóle przy ustawieniu na 9V zmierzę po długim ładowaniu więcej jak te 15V (nie ładowałem długo na ustawieniu 9V bo napięcie rośnie b. wolno i to zbyt długo trwa)? Ale wiem,że przy ustawieniu na 12V (22V na jałowo) napięcie rośnie (jak szybko to zależy od stanu akum.) do 15,5V i wtedy odłączałem zasilacz. A jeśli bym nie odłaczył i np zostawił na noc? Czy to byłoby bezpieczne?