Na osiedlu domków w zabudowie bliźniaczej narasta konflikt związany z ofertą przedstawioną przez dewelopera. Oferta dotyczy założenia domofonów. W kosztach zawiera się sprzęt w domu - trzy słuchawki, centrala przy bramie wiazdowej, robocizna. Firma wyceniła tę pracę na ok 26 000, to przy 16 rodzinach ok 1600 na dom. I tu pojawia się problem. Cena ta podana nam została bez żadnego kosztorysu i jest po prostu na gębę. "Bierz pan, albo daj mi spokój" - tak można streścić ofertę. Abstrahując od charakterologii dewelopera, nie daje nam spokoju cena za usługę. Wiadomo, że producentem jest CODI, domofony (nie wideofony) mają mieć możliwość łączenia się między domami ale nic konkretniejszego nie wiemy. CO Państwo sądzą o takiej ofercie i czy w ogóle odbiega ona od realiów, czy jest może w granicach zdrowego rozsądku? Wiem, że te informacje są dość ogólne, ale są najkonkretniejsze jakie mamy.
Ponieważ domy nie były sprzedawane jako osiedle, każdy z developerem miał inne ustalenia ws. domofonu, stąd tak trudna to sytuacja. Część ma w umowie to, częśc co innego. Ale pytanie zasadnicze pozostaje: co Państwo sądzą o tej "ofercie"?
Ponieważ domy nie były sprzedawane jako osiedle, każdy z developerem miał inne ustalenia ws. domofonu, stąd tak trudna to sytuacja. Część ma w umowie to, częśc co innego. Ale pytanie zasadnicze pozostaje: co Państwo sądzą o tej "ofercie"?