logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Nikon d90 i niedoświetlone zdjęcia w trybie manualnym

ulec27 28 Gru 2013 16:23 6096 12
REKLAMA
  • #1 13107975
    ulec27
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Witam,
    od kilku dni mam nikona d90, wcześniej pracowałam głównie na analogach i jeszcze nie potrafię się do końca połapać w ustawieniach lustrzanki cyfrowej. Jak w temacie, głównym problemem jest to, że w trybie manualnym zdjęcia są całkowicie czarne, jakieś zarysy fotografowanych obiektów widać, jaśniejsze punkty też ale nic poza tym. We wszystkich innych trybach zdjęcia są jasne, więc nie wiem o co chodzi.
    Z góry dziękuję za pomoc :)
  • REKLAMA
  • #2 13108056
    elemen_th
    Poziom 29  
    Posty: 1366
    Pomógł: 69
    Ocena: 183
    Zrób zdjęcie w trybie P, zobacz jakie ustawią się parametry przesłony i ekspozycji a później porównaj je z tymi parametrami, na których robiłeś zdjęcie manualnie.

    Podaj parametry jakie ustawiłeś, jakie warunki były.
  • REKLAMA
  • #3 13134250
    kitor
    Poziom 34  
    Posty: 3245
    Pomógł: 201
    Ocena: 125
    Tryb jest jak nazwa wskazuje manualny, więc radzę poczytać o pojęciach "ekpozycja, czas naświetlania, przysłona, iso" i tym gdzie jest miernik ekspozycji w aparacie.
    Choć istotnie, patrząc na miernik w wypadku D90 miałem wrażenie że zawsze powinno być ~+1/2ev więcej niż jakbym się nim sugerował.
  • #4 13134391
    elemen_th
    Poziom 29  
    Posty: 1366
    Pomógł: 69
    Ocena: 183
    Jak pracował na analogach to podstawy powinien znać no chyba, że analog był zawsze na "auto" ;)
  • REKLAMA
  • #5 13135219
    kitor
    Poziom 34  
    Posty: 3245
    Pomógł: 201
    Ocena: 125
    Przeoczyłem to zdanie, choć wtedy kolega powinien znać działanie tych wartości. Zakładam więc że w automatach ISO samo się dopasowuje, natomiast tu jest pewnie ustawione na jakieś bardzo niskie.
  • #6 13136869
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 13143885
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6427
    Pomógł: 492
    Ocena: 1052
    Też kiedyś byłem analogowcem i kilka lat temu (15?) przeszedłem na cyfrówkę. Znam ten ból, że zdjęcia nie wychodzą takie jak by człowiek chciał. Automat ustawia tak jak sam chce bo taki ma program. Zacząłem używać trybu M (i do dzisiaj na nim pracuję). Podstawowa rzecz to ustawienie czułości (ISO) zwykle jest to 100(ISO) i przysłony (zwykle jest to F=8). Teraz kierujemy aparat na to co chcemy fotografować i tak pokręcamy pokrętłem czasu aby światłomierz ustawił się na środku. Teraz pstrykamy i kontrolujemy. Jeśli zdjęcie jest za ciemne to wydłużamy czas (liczby maleją) a jeśli za jasne to go skracamy (liczby rosną). Oczywiście, że można ustawić stały czas i regulować przysłoną lub ustawić stały czas i przysłonę i zmieniać czułość ale ja tak zaczynałem i po opanowaniu tego, teraz mogę działać we wszystkich kierunkach.
    Przypuszczam, że wszelkie problemy kolegi biorą się stąd, że kolega w ogóle nie zwraca uwagi na światłomierz i nie wie, że jego wskazania mają znaleźć się na środku.
  • #8 13147088
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 71
    Preskaler napisał:
    Też kiedyś byłem analogowcem i kilka lat temu (15?) przeszedłem na cyfrówkę. Znam ten ból, że zdjęcia nie wychodzą takie jak by człowiek chciał. Automat ustawia tak jak sam chce bo taki ma program.

    Ale co to ma wspólnego z fotografią analogową? Przecież większość lustrzanek analogowych z lat powyżej 70' też miało automatykę naświetlania (program, preselekcja czasu, preselekcja przysłony), a później i autofocus. Manualnie to robiło się jakimiś Prakticami albo Zenitami, choć i one miały światłomierz. Nie ma żadnej różnicy w ogólnych zasadach posługiwania się automatyką czy nastawami manualnymi w aparatach cyfrowych i analogowych.
  • #9 13147863
    gabik001
    Poziom 37  
    Posty: 4269
    Pomógł: 305
    Ocena: 418
    Sorry za OT ale dlaczego każdy z kolegów traktuje zakładającego temat jako "on". Przecież z pierwszym poście widać że to koleżanka.

    A teraz do rzeczy. W starszych analogach nie było czegoś takiego jak tryb pomiaru światła natomiast jest to już w nawet najstarszej lustrzance cyfrowej . Proponuje zapoznać się z tym i sprawdzić jakie jest to ustawione w tym konkretnym aparacie. Do tego dochodzi kompensacja ekspozycji - jeżeli jest skręcona na -1ev czy więcej to zdjęcie wyjdzie bardzo ciemne. O ustawieniach przesłony i czasu w trybie manualnym chyba nie muszę pisać.
    Pozdrawiam
  • #10 13148035
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6427
    Pomógł: 492
    Ocena: 1052
    Ja bardzo gorąco koleżankę przepraszam! Jakoś tak zasugerowałem się wcześniejszymi odpowiedziami i... poleciałem!
    Pisząc o analogach, miałem na myśli takie bez automatyki. Zenit, Praktica, Pentacon Six itd. Jedynym udogodnieniem w tych aparatach był pomiar światła.
  • REKLAMA
  • #11 13148303
    dziechu
    Poziom 27  
    Posty: 1609
    Pomógł: 27
    Ocena: 71
    Ok, wracając do automatyki, pracowałem przez kilkanaście lat zawodowo jako fotograf i nie wyobrażam sobie wygodnej pracy bez automatyki pomiaru światła. Dawniej także pracowałem Prakticami czy Zenitami. Miały one światłomierz o pomiarze integralnym (uśrednionym). Trzeba było pamiętać o poprawkach w scenach z dużą lub małą średnią ilością światła, jak zdjęcia na śniegu, zdjęcia na plaży, zdjęcia pod światło (zachody słońca ito). W tych warunkach popełniały spore błędy i potrzebna była korekta. We współczesnych aparatach tak samo pracuje pomiar światła, tyle że najczęściej używa się trybu matrycowego. Ale można przełączyć się tak samo na uśredniony czy punktowy. Trzeba wtedy tak samo wprowadzać poprawki. Osoba bez doświadczenia nie zrobi 100% dobrych zdjęć w każdych warunkach żadnym aparatem, ani analogowym, ani cyfrowym. Za to zaletą cyfrowego jest to, że widzi błąd natychmiast i może powtarzać tak długo aż będzie dobrze. W analogach niestety, o tym czy jest dobrze czy źle dowiadywało się dopiero po kilku dniach lub więcej, kiedy już raczej nie było szans na powtórki. Wracając do tematu, należy najprościej zrobić tak jak już tu było pisane - zrobić zdjęcie na automatyce - program. Zanotować parametry tego zdjęcia - przysłona, czas, ISO. Następnie przełączyć na manual, wprowadzić te same parametry i zrobić zdjęcie, powinno wyjść tak samo. W trybie manual najczęściej wszystko jest do ustawienia manualnego, aparat nir dobiera niczego, ani przysłony, ani czasu, ani ISO, więc raczej większość zdjęć wyjdzie albo zupełnie czarna, albo zupełnie biała, jeżeli ustawienia są przypadkowe a nie dokładnie ustawione.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Zresztą autorka tematu nie oddzywa się od kilku dni i pewnie już zapomniała o problemie, a my tu się produkujemy i produkujemy... ;)
  • #12 13355118
    subratri
    Poziom 13  
    Posty: 270
    Ocena: 12
    Sorry że odgrzewam, ale rozwalił mnie pierwszy post :D, próby odpowiedzi też są w zasadzie śmieszne:D choć jak najbardziej trafne.
    Ja jednak myślę, że autorka, przełączając w Manual liczyła na wyłączenie AF a nie na wyłaczenie automatyki ekspozycji :D
    Niech autorka dba o D90 bo to bardzo wdzięczny sprzęt.
  • #13 13355373
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik z problemem niedoświetlonych zdjęć w trybie manualnym aparatu Nikon D90 poszukuje pomocy. Odpowiedzi sugerują, aby sprawdzić ustawienia ekspozycji, czasu naświetlania, przysłony oraz ISO. Wskazówki obejmują porównanie parametrów z trybu P, zwrócenie uwagi na wskazania światłomierza oraz ewentualne ustawienie kompensacji ekspozycji. Użytkownicy podkreślają, że manualne ustawienia wymagają zrozumienia podstawowych pojęć związanych z fotografią, a także doświadczenia w pracy z automatyką pomiaru światła.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA