Witam.
Problem wygląda następująco:
Jawa TS 350 odmawia posłuszeństwa podczas uruchamiania. Gdy postoi troche i jest zimna nie chce zapalić. Gdy podleje jej paliwa strzykawką pod świece to pali bez zarzutu. Zauwarzyłem że nie potrafi sama zassać sobie paliwa do cylindrów bo gdy "kopałem" kopniakiem przez dłuższą chwile i potem wykręciłem świece to były zupełnie suche. Pseudo-mechanicy mówią mi że jest to wina tego że ma zbyt słabą kompresje i trzeba wymienić pierścienie.
Zbyt słaba kompresja - nie może zassać sobie paliwa - i dlatego nie pali.
Czy mają racje? Czy może jest to wina czegoś innego?
Problem wygląda następująco:
Jawa TS 350 odmawia posłuszeństwa podczas uruchamiania. Gdy postoi troche i jest zimna nie chce zapalić. Gdy podleje jej paliwa strzykawką pod świece to pali bez zarzutu. Zauwarzyłem że nie potrafi sama zassać sobie paliwa do cylindrów bo gdy "kopałem" kopniakiem przez dłuższą chwile i potem wykręciłem świece to były zupełnie suche. Pseudo-mechanicy mówią mi że jest to wina tego że ma zbyt słabą kompresje i trzeba wymienić pierścienie.
Zbyt słaba kompresja - nie może zassać sobie paliwa - i dlatego nie pali.
Czy mają racje? Czy może jest to wina czegoś innego?