Z Mikserem Studiomaster mam bardzo pozytywne wspomnienia. Był to pierwszy większy (16 wlotów) mikser jaki posiadałem (początek lat 90-tych) i myślę że nie ma co porównywać tej firmy do tanich stołów Mackie. Jak masz gdzieś dojście, to przetestuj Allen-a. Myślę że brzmienie powinno odpowiadać Waszym potrzebom. Ew. kup u takiego dystrybutora (Thomann?), któremu po testach, będziesz mógł ew. mikser zwrócić.
AnTech napisał: No i modułowa zamiast jednopłytowej konstrukcja brytyjczyka bardziej do mnie, jako serwisanta, przemawia.
Oczywiste, że w przypadku serwisu, łatwiej usunąć usterkę, jednak myślę iż nie będzie takiej potrzeby, co najwyżej po latach eksploatacji, wymiana potencjometrów.
W posiadanym obecnie TX-1832FX, pierwsze fadery (cztery pierwsze kanały, plus suma) wymieniłem po ok. sześciu latach eksploatacji.
Gdyby nie fakt iż pierwsze trzy lata (nie u mnie) mikser miał fadery bez osłon, na pewno fadery (Alps) wytrzymały by dłużej. Jak go kupiłem, od razu zastosowałem osłony na fadery.
Pozdrawiam.