logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Allen&Heath ZED60-14FX czy Mackie Pro FX12 - który mikser wybrać? Wrażenia użytkowników

AnTech 20 Lut 2014 22:13 2733 4
REKLAMA
  • #1 13327124
    AnTech
    Poziom 31  
    Posty: 1233
    Pomógł: 206
    Ocena: 87
    Skłaniam się ku mikserowi Allen&Heath, ale może Mackie też jest godny zainteresowania?
    Czy ktoś z kolegów miał do czynienia z tymi wyrobami i podzieli się wrażeniami z ich użytkowania?
  • REKLAMA
  • #2 13329133
    DjMapet
    Poziom 43  
    Posty: 16167
    Pomógł: 2133
    Ocena: 1711
    Oczywiście Allen.
    Faktem jest, że ProFX-12 jest nieco bardziej rozbudowany, jednak mnie konstrukcyjnie i wizualnie jak i brzmieniem kojarzy się z Behringerem. Poza tym ta seria nie ma zbyt dobrych opinii. słyszałem co nieco o jej awaryjności.
    Przemyśl dokładnie, co konkretnie Twój przyszły mikser ma mieć na pokładzie i dobierz odpowiedni. Soundcraft, ew. Yamacha w podobnej cenie oferuje nieco więcej, jednak brzmieniowo nieco odstają od Allena, ale na małej estradzie nie jest to aż tak bardzo odczuwalne.
    Polecił bym mikser od Thomanna (the t.mix) bo mam starszy model (TX 1832FX), ale coś ostatnio nie widać ich w ofercie tego dystrybutora. Mikser praktycznie bezszumny, brzmiący neutralnie, bardzo rozbudowany i niezawodny.

    Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #3 13329259
    AnTech
    Poziom 31  
    Posty: 1233
    Pomógł: 206
    Ocena: 87
    Właśnie brzmienie jest dla mnie istotne. Mikser będxie wykorzystywany do delikatnego nagłaśniania kameralnego zespołu wokalnego + jeden lub dwa głosy solowe + gitara klasyczna (lub dwie) zbierana mikrofonem bądź pickup'em piezo + piano elektryczne. Zależy mi na dobrym brzmieniu w kameralnych warunkach. Istotna jest też prosta rejestracja występu.
    Z Mackiem miałem kiedyś do czynienia, model VLZ 1202 drugiej edycji (prod. chińska). Wyraźnie lepiej od niego brzmiał stary sześciowejściowy Studiomaster (taki w stalowo-szarej obudowie). Nie wiem czy od tamtego czasu Mackie poprawił czyli "zmiękczył" brzmienie. Dla mnie (i nie tylko) brzmienie tamtych Mackie jest jakieś takie "piaskowate" i płaskie, brakuje głębi jaką zaprezentował Studiomaster.
    Właśnie takiego głębokiego, pełnego brzmienia spodziewam się po mikserze Alle&Heath, to w końcu brytyjska szkoła a nie amerykańska w podejściu do dźwięku.
    No i modułowa zamiast jednopłytowej konstrukcja brytyjczyka bardziej do mnie, jako serwisanta, przemawia.
  • REKLAMA
  • #4 13333588
    DjMapet
    Poziom 43  
    Posty: 16167
    Pomógł: 2133
    Ocena: 1711
    Z Mikserem Studiomaster mam bardzo pozytywne wspomnienia. Był to pierwszy większy (16 wlotów) mikser jaki posiadałem (początek lat 90-tych) i myślę że nie ma co porównywać tej firmy do tanich stołów Mackie. Jak masz gdzieś dojście, to przetestuj Allen-a. Myślę że brzmienie powinno odpowiadać Waszym potrzebom. Ew. kup u takiego dystrybutora (Thomann?), któremu po testach, będziesz mógł ew. mikser zwrócić.

    AnTech napisał:
    No i modułowa zamiast jednopłytowej konstrukcja brytyjczyka bardziej do mnie, jako serwisanta, przemawia.

    Oczywiste, że w przypadku serwisu, łatwiej usunąć usterkę, jednak myślę iż nie będzie takiej potrzeby, co najwyżej po latach eksploatacji, wymiana potencjometrów.
    W posiadanym obecnie TX-1832FX, pierwsze fadery (cztery pierwsze kanały, plus suma) wymieniłem po ok. sześciu latach eksploatacji.
    Gdyby nie fakt iż pierwsze trzy lata (nie u mnie) mikser miał fadery bez osłon, na pewno fadery (Alps) wytrzymały by dłużej. Jak go kupiłem, od razu zastosowałem osłony na fadery.

    Pozdrawiam.
  • #5 14538092
    AnTech
    Poziom 31  
    Posty: 1233
    Pomógł: 206
    Ocena: 87
    Wobec braku nowych wypowiedzi temat zamykam.
REKLAMA