Pewna firma w UK, namowila mojego klienta do zmiany starego kotla 35 kW na nowego vaillanta, jak w tytule tematu.
Po ok. 2 mies. od instalacji kotla wyskakuje blad F29, po skasowaniu odpala, schodzi z moca w dol i po kilku minutach wyskakuje blad i kociolek staje.
Serwisanci ktorzy montowali kociol, rzekomo wszystko sprawdzali i upieraja sie ze za maly przepust licznika, wymusilem na nich aby zmniejszyli moc max. kotla, bo to nie moja robota i nie moge sam nic robic przy kotle, aby mnie nie posadzili o ingerencje w kociolek.
Sadze ze jesli wszelkie testy i ustawienia zrobili poprawnie to wada jest w kociolku a nie w instalacji gazowej czy CO.
Jedyne co moglem sprawdzac bez rozbierania kotla to ustawienia temperatury , aby kociolek schodzil z moca do minimum i mimo wszystko nawet przy ustawieniu CO na 40 stopni, czyli powinien miec prawie minimalna moc, ciagle wylacza sie po kilku minutach pokazujac F29.
Przygladajac sie ich testom podczas uruchomienia na full wszystkich odbiornikow gazowych w domu, lacznie z tym kociolkiem cisnienie nie spada ponizej 20, a rura zasilajaca dom od licznika to 35mm miedz i rozdzielona na 2 po 28mm, gdzie jedna idzie tylko do kotla. Byl nawet elektryk testowac uziemienia i wszystko gra.
Serwisanci ciagle upieraja sie ze to wina zasilania gazu, ale wszystko wskazuje na to ze instalacja jest adekwatna do poboru wszystkich urzadzen gazowych.
Czy jest jeszcze jakas mozliwosc bledu innych urzadzen kociolka ktore mogly by wplywac na taki blad, czy to definitywnie wadliwy kociolek?
Po ok. 2 mies. od instalacji kotla wyskakuje blad F29, po skasowaniu odpala, schodzi z moca w dol i po kilku minutach wyskakuje blad i kociolek staje.
Serwisanci ktorzy montowali kociol, rzekomo wszystko sprawdzali i upieraja sie ze za maly przepust licznika, wymusilem na nich aby zmniejszyli moc max. kotla, bo to nie moja robota i nie moge sam nic robic przy kotle, aby mnie nie posadzili o ingerencje w kociolek.
Sadze ze jesli wszelkie testy i ustawienia zrobili poprawnie to wada jest w kociolku a nie w instalacji gazowej czy CO.
Jedyne co moglem sprawdzac bez rozbierania kotla to ustawienia temperatury , aby kociolek schodzil z moca do minimum i mimo wszystko nawet przy ustawieniu CO na 40 stopni, czyli powinien miec prawie minimalna moc, ciagle wylacza sie po kilku minutach pokazujac F29.
Przygladajac sie ich testom podczas uruchomienia na full wszystkich odbiornikow gazowych w domu, lacznie z tym kociolkiem cisnienie nie spada ponizej 20, a rura zasilajaca dom od licznika to 35mm miedz i rozdzielona na 2 po 28mm, gdzie jedna idzie tylko do kotla. Byl nawet elektryk testowac uziemienia i wszystko gra.
Serwisanci ciagle upieraja sie ze to wina zasilania gazu, ale wszystko wskazuje na to ze instalacja jest adekwatna do poboru wszystkich urzadzen gazowych.
Czy jest jeszcze jakas mozliwosc bledu innych urzadzen kociolka ktore mogly by wplywac na taki blad, czy to definitywnie wadliwy kociolek?