Około dwa tygodnie temu kupiłem do swojego laptopa dysk twardy Seagate 160GB SATA 5400.3 ST91603110CS.
Dysk wysłany został kurierem, ale był bardzo dobrze zapakowany, a test wykonany programem HD Tune nie wykazał ani jednego bad sektora.
Zauważyłem jednak, że dysk dosyć często i wyraźnie "klekocze" nawet, gdy nie wykonuję na nim żadnej pracy. Regularnie też (raz na 1-2 dni) zawiesza się system (Windows 7), dzieję się tak właściwie tylko wtedy, gdy odchodzę od komputera (nie ma reguły co do tego po jakim czasie system się zawiesza, czasem po ponad godzinie działa nadal, ale czasem wystarczy kilkanaście minut) i nie komputer jest w stanie bezczynności.
Nie przypominam sobie, żeby system zawiesił się w momencie, gdy np. zapisywałem czy kopiowałem jakieś dane.
Postanowiłem sprawdzić SMART dysku, ściągnąłem program SeaTools, ale tam wykonałem tylko test Short Generic, który został zdany. Nie wiem, jak w tym programie sprawdzić SMART, bo wybraniu opcji Drive Information otrzymuję komunikat "Test Unavailable".
W związku z powyższym, dysk sprawdziłem programem GSmartControl, załączam screena. Wcześniej szukałem trochę o takim hałasowaniu dysku i znalazłem trochę informacji o parkowaniu głowic, dlatego od razu zwróciłem uwagę na to, że u mnie ta wartość sięgnie niedługo 3000, co podobno na tak krótki okres użytkowania jest liczbą bardzo dużą. Zatrważające są też wartości dla wierszy "Raw Read Error Rate" i "Seek Error Rate".
SMARTa nie udało mi się sprawdzić ani w HD Tune, ani w HDD Health, ani też w CrystalDiskInfo, po prostu nie są pokazywane żadne dane albo w ogóle program twierdzi, że nie ma dysku. Włożyłem do komputera płytę Hiren's BootCD i włączyłem program Victoria, po kliknięciu na "get smart" uzyskałem informację "Error reading S.M.A.R.T!".
Wygląda na to, że albo coś jest nie tak, albo GSmartControl się myli, jak jednak sprawdzić ten SMART innym programem, skoro żaden nie chce tego zrobić?
Co mam zrobić, czy dysk jest uszkodzony? Dodam, że nadal nie ma bad sektorów, komputer nie jest narażony na wstrząsy, dosyć często zamykam klapę laptopa (wtedy dysk się wyłącza, co mnie dziwi następuje to w sekundę, nie wiem czy jest to dla niego dobre).
Edycja:
Zadziałał CrystalDiskInfo ze wspomnianej płyty, niektóre wartości się różnią (a np. wartość dla temperatury jest absurdalna), ale ogólnie potwierdza się, że chyba nie jest dobrze.
Dysk wysłany został kurierem, ale był bardzo dobrze zapakowany, a test wykonany programem HD Tune nie wykazał ani jednego bad sektora.
Zauważyłem jednak, że dysk dosyć często i wyraźnie "klekocze" nawet, gdy nie wykonuję na nim żadnej pracy. Regularnie też (raz na 1-2 dni) zawiesza się system (Windows 7), dzieję się tak właściwie tylko wtedy, gdy odchodzę od komputera (nie ma reguły co do tego po jakim czasie system się zawiesza, czasem po ponad godzinie działa nadal, ale czasem wystarczy kilkanaście minut) i nie komputer jest w stanie bezczynności.
Nie przypominam sobie, żeby system zawiesił się w momencie, gdy np. zapisywałem czy kopiowałem jakieś dane.
Postanowiłem sprawdzić SMART dysku, ściągnąłem program SeaTools, ale tam wykonałem tylko test Short Generic, który został zdany. Nie wiem, jak w tym programie sprawdzić SMART, bo wybraniu opcji Drive Information otrzymuję komunikat "Test Unavailable".
W związku z powyższym, dysk sprawdziłem programem GSmartControl, załączam screena. Wcześniej szukałem trochę o takim hałasowaniu dysku i znalazłem trochę informacji o parkowaniu głowic, dlatego od razu zwróciłem uwagę na to, że u mnie ta wartość sięgnie niedługo 3000, co podobno na tak krótki okres użytkowania jest liczbą bardzo dużą. Zatrważające są też wartości dla wierszy "Raw Read Error Rate" i "Seek Error Rate".
SMARTa nie udało mi się sprawdzić ani w HD Tune, ani w HDD Health, ani też w CrystalDiskInfo, po prostu nie są pokazywane żadne dane albo w ogóle program twierdzi, że nie ma dysku. Włożyłem do komputera płytę Hiren's BootCD i włączyłem program Victoria, po kliknięciu na "get smart" uzyskałem informację "Error reading S.M.A.R.T!".
Wygląda na to, że albo coś jest nie tak, albo GSmartControl się myli, jak jednak sprawdzić ten SMART innym programem, skoro żaden nie chce tego zrobić?
Co mam zrobić, czy dysk jest uszkodzony? Dodam, że nadal nie ma bad sektorów, komputer nie jest narażony na wstrząsy, dosyć często zamykam klapę laptopa (wtedy dysk się wyłącza, co mnie dziwi następuje to w sekundę, nie wiem czy jest to dla niego dobre).
Edycja:
Zadziałał CrystalDiskInfo ze wspomnianej płyty, niektóre wartości się różnią (a np. wartość dla temperatury jest absurdalna), ale ogólnie potwierdza się, że chyba nie jest dobrze.