Witam szanownych kolegów!
Przybywam dzisiaj w tę część elektrody, gdyż straciłem zaufanie do lokalnych fachowców. Po tym jak murarze krzywo postawili ściany, tynkarze jeszcze bardziej je spaprali, a po cieślach dach się wygina, postanowiłem zacząć każdy kolejny krok konsultować. Przyszedł czas na instalację grzewczą. Grzejniki zaznaczone na projekcie z załącznika. Wszystkie wysokie na 45cm.
Istotne jest to, że jest to projekt dla piętra, gdyż remont dołu i jego adaptacja przewidziana jest na rok przyszły. Kotłownia powstanie na parterze, w miejscu gdzie roboczo zaznaczyłem piec. Wysokość kondygnacji to 3m.
Do rzeczy, lokalny "fachmen-instalator-hydraulik" stwierdził, że rozprowadzi instalację w podłodze... białą rurą PP o dużym przekroju. W jego propozycji cała kondygnacja połączona w dwie odnogi (jeśli dobrze go zrozumiałem, system od grzejnika do grzejnika). Po długich debatach, śmiechach i tak dalej, zapytałem fachowca dlaczego białe PP ma iść w podłodze. Odpowiedź spowodowała u mnie niekontrolowany potok słów, które nie nadają się do publikacji. "Majster" powiedział, że tak jest szybciej i taniej bo nie musi zaciskarki załatwiać(sic!), a PP jest wieczne.
//Ważny szczegół techniczny: zaproponowano mi kocioł na paliwo stałe i ze względu na brak miejsca na zbiornik wyrównawczy pracę w układzie zamkniętym z naczyniem przeponowym (tak się to chyba nazywało).
Minął dzień i "majster stwierdził, że zrobi instalację w alupexie fi 20, z rozdzielaczem na piętrze, do którego doprowadzi rury miedziane. Nie znam się na wodzie ale na studiach elektrotechnicznych uczono mnie, że miedź i aluminium to złe połączenie.
Wymiennik C.W.U ma znaleźć się przy piecu. Pokój z grzejnikiem 300cm ma posadzkę 50cm niżej niż reszta kondygnacji. Grzejnik 85x70 to też 50cm mniej niż reszta kondygnacji.
Prosiłbym o weryfikację tego co napisałem, wyprowadzenie mnie z błędów i jakieś pomysły bo z tego co zauważyłem facet zrobi wszystko co mu się powie, tylko nie ma żadnej logicznej koncepcji.
Pisanie, że mam go z budowy wywalić to żadne rozwiązanie, bo nic lepszego w okolicy 20km nie ma.
Przybywam dzisiaj w tę część elektrody, gdyż straciłem zaufanie do lokalnych fachowców. Po tym jak murarze krzywo postawili ściany, tynkarze jeszcze bardziej je spaprali, a po cieślach dach się wygina, postanowiłem zacząć każdy kolejny krok konsultować. Przyszedł czas na instalację grzewczą. Grzejniki zaznaczone na projekcie z załącznika. Wszystkie wysokie na 45cm.
Istotne jest to, że jest to projekt dla piętra, gdyż remont dołu i jego adaptacja przewidziana jest na rok przyszły. Kotłownia powstanie na parterze, w miejscu gdzie roboczo zaznaczyłem piec. Wysokość kondygnacji to 3m.
Do rzeczy, lokalny "fachmen-instalator-hydraulik" stwierdził, że rozprowadzi instalację w podłodze... białą rurą PP o dużym przekroju. W jego propozycji cała kondygnacja połączona w dwie odnogi (jeśli dobrze go zrozumiałem, system od grzejnika do grzejnika). Po długich debatach, śmiechach i tak dalej, zapytałem fachowca dlaczego białe PP ma iść w podłodze. Odpowiedź spowodowała u mnie niekontrolowany potok słów, które nie nadają się do publikacji. "Majster" powiedział, że tak jest szybciej i taniej bo nie musi zaciskarki załatwiać(sic!), a PP jest wieczne.
//Ważny szczegół techniczny: zaproponowano mi kocioł na paliwo stałe i ze względu na brak miejsca na zbiornik wyrównawczy pracę w układzie zamkniętym z naczyniem przeponowym (tak się to chyba nazywało).
Minął dzień i "majster stwierdził, że zrobi instalację w alupexie fi 20, z rozdzielaczem na piętrze, do którego doprowadzi rury miedziane. Nie znam się na wodzie ale na studiach elektrotechnicznych uczono mnie, że miedź i aluminium to złe połączenie.
Wymiennik C.W.U ma znaleźć się przy piecu. Pokój z grzejnikiem 300cm ma posadzkę 50cm niżej niż reszta kondygnacji. Grzejnik 85x70 to też 50cm mniej niż reszta kondygnacji.
Prosiłbym o weryfikację tego co napisałem, wyprowadzenie mnie z błędów i jakieś pomysły bo z tego co zauważyłem facet zrobi wszystko co mu się powie, tylko nie ma żadnej logicznej koncepcji.
Pisanie, że mam go z budowy wywalić to żadne rozwiązanie, bo nic lepszego w okolicy 20km nie ma.