Witam,
Posiadam zasilacz UPS INTEX 600W SINUS (niebieski) . Urządzenie służy mi do awaryjnego włączenia zasilania w akwarium w przypadku braku prądu.
Obciążenie, gdy wszystko działa wynosi około 70-80% - taki odczyt pokazuje na urządzeniu.
Akumulator który jest podłączony , zawsze pokazuje naładowanie 100% - również odczyt z urządzenia.
Problem polega na tym , że już trzy razy , UPS wyłączył się , mimo obecności prądu, odłączając mi całe zasilanie w akwarium. Akurat poprzedniego razu, i właśnie dzisiaj byłem w domu ( dokładnie to wróciłem z miasta, więc samego wyłączenia nie widziałem) i mogłem w miarę szybko zareagować i włączyć po prostu główny kabel do gniazdka. Wyłączyłem UPSa z prądu , włączyłem od nowa i wszystko działa.
Pytanie czemu mógł przestać działać ?
Poprzednim razem było tak samo. "zresetowałem UPSa" - włączając i wyłączając i wszystko znowu było ok. ( w tym czasie obciążenie jest na 0% i poziom naładowania akumulatora na 100%) Od poprzedniego takiego razu minęły może ze 2 miesiące.
Nie wiem czy tak ma być , ale dość często włącza się w nim wiatrak , czy możliwe jest, że się przegrzał i po prostu wyłączył ? Inna kwestia to taka, że może zrobiło się jakieś mikrozwarcie i wyłączył się działając jak bezpiecznik ? Czy bardziej celować w to , że jest uszkodzony i oddać na gwarancji ?
Nie wiem co z tym zrobić, bo na chwilę obecną bardziej mogę sobie tym zaszkodzić niż pomóc, bo kolejny raz prąd jest a ups się wyłącza...
Pozdrawiam
Posiadam zasilacz UPS INTEX 600W SINUS (niebieski) . Urządzenie służy mi do awaryjnego włączenia zasilania w akwarium w przypadku braku prądu.
Obciążenie, gdy wszystko działa wynosi około 70-80% - taki odczyt pokazuje na urządzeniu.
Akumulator który jest podłączony , zawsze pokazuje naładowanie 100% - również odczyt z urządzenia.
Problem polega na tym , że już trzy razy , UPS wyłączył się , mimo obecności prądu, odłączając mi całe zasilanie w akwarium. Akurat poprzedniego razu, i właśnie dzisiaj byłem w domu ( dokładnie to wróciłem z miasta, więc samego wyłączenia nie widziałem) i mogłem w miarę szybko zareagować i włączyć po prostu główny kabel do gniazdka. Wyłączyłem UPSa z prądu , włączyłem od nowa i wszystko działa.
Pytanie czemu mógł przestać działać ?
Poprzednim razem było tak samo. "zresetowałem UPSa" - włączając i wyłączając i wszystko znowu było ok. ( w tym czasie obciążenie jest na 0% i poziom naładowania akumulatora na 100%) Od poprzedniego takiego razu minęły może ze 2 miesiące.
Nie wiem czy tak ma być , ale dość często włącza się w nim wiatrak , czy możliwe jest, że się przegrzał i po prostu wyłączył ? Inna kwestia to taka, że może zrobiło się jakieś mikrozwarcie i wyłączył się działając jak bezpiecznik ? Czy bardziej celować w to , że jest uszkodzony i oddać na gwarancji ?
Nie wiem co z tym zrobić, bo na chwilę obecną bardziej mogę sobie tym zaszkodzić niż pomóc, bo kolejny raz prąd jest a ups się wyłącza...
Pozdrawiam