Witam, potrzebuję w miarę prostego sposobu na ładowanie akumulatora innego niż kupny prostownik.
Akumulator ołowiowy 12v 7AH wyciągnięty ze starego ups'a, potrzebuję zrobić z niego źródło zasilania do prowizorycznego oświetlenia w altance, źródłem światła jest 120 diod led smd.
Mam też pytanie ile czasu taki akumulatorek zdoła zasilić podany układ, dokładniej użyłem taśmy led smd, poza diodami są tam wlutowane rezystory smd 150 ohm 42 sztuki, jaki pobór prądu ma taki układ?
Nie znam niestety parametrów led.
Jakim prądem ładować taki akumulator, by jak najszybciej się naładował, ale nie uszkodził, czy ładować tak jak samochodowy prądem równym 0.1 pojemności?
Czy można użyć zwykłego zasilacza, np 14v 0.7A?
Mi wdaje się przywrócić do życia więcej połowy takich akumulatorów.Dla tego wykorzystuję regulowany prostownik 0-30v i prądem niemniej 1А.Dla tego zdejmujemy górną taflę.Ostrym przedmiotem podejmujemy jej z jednego kraju, to ciężko, lecz być może.Pod taflą znajdują się 6 kapsli, które zamykają bańki akumulatora.Zdejmujemy kapsle i do każdej bańki dolewamy destylowaną wodę, aż woda nie pojawi się na powierzchni .Po dolewaniu wody dać postać akumulatorowi 5-10 godzin.Podłaczyć akumulator do prostownika przez rezystor 1-5 om 5w .Konsekwentnie z rezystorem wykorzystać amperomierz 1-3А. Stopniować napięcie prostownika jak długo amperomierz nie zacznie pokazywać prąd ładowania.W poszczególnych wypadkach prąd ładowania pojawia się przy napięciu prostownika do 30 V.Śledzić za amperomierzem i jak tylko prąd zacznie wyraźnie zwiększać się zmniejszać napięcie prostownika.Proces wznowienia akumulatora do pierwotnego napięcia i pojemności zajmuje parę dni.
Końcowego czasu nie znam, lecz oddzielni egzemplarze pracują już parę lat.Myślę, że przedłużyć pracę nawet na rok ma sens.Lecz chcę zauważyć, że cała ta procedura wymaga doświadczenia.
Witam, może i aku z ups to padło, ale do zasilenia taśmy led powinien się nadać; jeśli nie, skombinuję inny, tak czy siak prostownik nadal potrzebny - mam samochodowy, ale bez regulacji, choć ma wbudowany amperomierz, i daje inny prąd, zależnie od stanu naładowania aku - przyznam, że jako raczkujący elektronik nie wiem na jakiej zasadzie to działa, tzn czy prostownik mierzy pojemność aku i na tej podstawie reguluje prąd ładowania, czy też jest przeznaczony do akumulatorów o ustalonej pojemności, w sumie sprawdzę, aku i tak nie szkoda, co najwyżej pójdzie na recykling, 2,80/kg
W każdym razie byłbym wdzięczny za jakiś schemat(link powyżej nie działa) - sam znalazłem kilka na elektrodzie, ale niektórzy pisali, że dobry, inni, że nie, a sam nie mam na tyle dużej wiedzy, by to ocenić, dlatego proszę o polecenie jakiegoś.
Swoją drogą, mam gdzieś pudełko z, między innymi, starą elektroniką, które dostałem od znajomego, kojarzę, że między głowicami do magnetofonu i bliżej niezidentyfikowanymi, nie znanymi googlom kondensatorami ceramicznymi, były tam też jakieś stabilizatory napięcia, jeszcze te duże metalową obudową, może się nadadzą do czegoś, stare jest piękne
Jeśli będziesz postrzegał dosłownie wszystko t?, że piszą oddzielni koledzy na forum, to nigdy nic nie zrobisz. Na forum jest bardzo dużo teoretyków, którzy wszystko krytykują, a same nic nie proponują. Link z post#4 zawiera schemat prostej ładowarki: -Ładowarka z reg_prądu.doc Download (51.5 KB)
Akumulator ładuje się prądem 1/10 jego pojemności, czyli dla twojego 700 mA, w skrócie ,zasada jest taka, że ze wzrostem poziomu naładowania rośnie opór wewnętrzny aku i maleje prąd ładowania. Co do poboru, to najprościej sprawdzić jakimkolwiek miernikiem.
Schemat bardzo prostej ładowarki z regulatorem napięcia i ogranicznikiem prądu. Ile razy należy zwiększyć prąd, do tyle razy należy zmniejszyć nominały R1 - R2.
Ta ładowarka ma błędy:
- Uzas=16V jest o wiele za niskie (nawet dla tej baterii LiPo 11,5V potrzeba ok. 20V) gdyż tu dla ołowiowego 12V potrzeba zasilania ok. 25V.
- R1=27 Ohm dla I=0,1A da U=2,7V co spali LED (np. czerwony ma U=1,6V).
- R3=10k da niewygodną regulację Uwy, i jest niezgodne z aplikacją producenta (R=240 Ohm).
Oto i pojawił się pierwszy krytyk! Te diody mają nominalny i maksymalny prąd, on znajduje się w granicach 15-50 mA.Napięcie czerwiennych diod z indeksem S - 1,85-2,2V, a z indeksem H - 2,25-2,6V.I kto zmusza stosować właśnie czerwienną diodę, co zazwyczaj wskazuje awaryjną sytuację, a nie zielony.I dlaczego dla ładowania akumulatora 7Ah 12V należy napięcie na wejściu 25V?.Maksymalne napięcie takiego akumulatora w moment zakończenia ładowania nie powinno być więcej 14,4V i przez 30-60 minut musi obniżyć się do 13,2-13,6V.Proponuję jeszcze jeden schemat.Krytykuj dalej.
Dodano po 5 [minuty]:
Diody VD1 - 4 na prąd niemniej 2А .Napięcie na wtórnym uzwojeniu 16-18V.
Oj,oj komuś się tu troszkę pomieszało: ktoś tu czegoś nie rozumie. Ze wzrostem naładowania maleje opór wewnętrzny akumulatora, ale jednocześnie maleje różnica potencjałów pomiędzy zasilaczem (ładowarką) a ogniwem (ogniwami) i dlatego prąd maleje. (Im bardziej rozładowany tym większy prąd zgodnie z prawem Ohma)- bo jest duża różnica napięć pomiędzy akumulatorem, a ładowarką, prąd ładowania jest uzależniony od Rw akumulatora, Rw źródła, czyli ładowarki i różnicy napięć. Przy aku naładowanym Rw aku jest mniejsze nią przy rozładowanym, Rw żródła takie samo, ale jest dużo mniejsza różnica napięć i dlarego prąd ładowania jest dużo mniejszy.
A nie wiem "co to":
"prąd zależny od oporności wewnętrznej akumulatora (im bardziej rozładowany tym większy prąd zgodnie z prawem Ohma)"
To, że "im bardziej rozładowany tym większy prąd zgodnie z prawem Ohma" wynika nie tylko z Rw ale też z różnicy napięcia źródła (ładowarki) Uz i napiecia akumulatora Ua - im bardziej rozładowany tym niższe ma on napięcie Ua i wtedy I=(Uz-Ua)/Rw. Zghodnie z prawem Ohm'a - to jest prawda.
Podstawowa prawda jest taka, że im bardziej naładowany akumulator tym jego Rw mniejsza.
Dlatego napisałeś głupstwo, sugerując się tym tekstem, który jest niepełny/nieprawdziwy.
aksakal napisał:
Oto i pojawił się pierwszy krytyk! Te diody mają nominalny i maksymalny prąd, on znajduje się w granicach 15-50 mA.Napięcie czerwiennych diod z indeksem S - 1,85-2,2V, a z indeksem H - 2,25-2,6V.I kto zmusza stosować właśnie czerwienną diodę, co zazwyczaj wskazuje awaryjną sytuację, a nie zielony.I dlaczego dla ładowania akumulatora 7Ah 12V należy napięcie na wejściu 25V?.Maksymalne napięcie takiego akumulatora w moment zakończenia ładowania nie powinno być więcej 14,4V i przez 30-60 minut musi obniżyć się do 13,2-13,6V.Proponuję jeszcze jeden schemat.Krytykuj dalej.
Dodano po 5 [minuty]:
Diody VD1 - 4 na prąd niemniej 2А .Napięcie na wtórnym uzwojeniu 16-18V.
Ależ tak - krytykuję głupstwa tu pisane, aby nie mąciły w głowach nowicjuszom - jak np. to o wzroście rezystancji wewn. akumulatora w miarę jego ładowania, oraz takie "wynalazki" jak schemat twojej ładowarki, który jest (podobnie jak wiele takich "wynalazków w internecie) - błędny.
Dla I=0,1A napięcie na LED wynosi 2,7V - podłaczając LED o niższym napięciu przewodzenia ustali się napięcie nie wynikające z R i prądu I=0,1A (2,7V) ale niższe takie jak ma LED - w efekcie prawie cały prąd popłynie przez LED niszcząc go.
Nie rozumiesz czy nie chcesz zrozumieć? - toż takie włączenie LED-a to to samo co często robią nowicjusze traktujac LED jak żarówkę i włączając go do baterii bez opornika ograniczającego prąd.
Kolego aksakal - poznałem Cię jako fachowca - a tu bronisz głupiego błędu? - dlaczego?
Dlaczego czerwony? - a dlaczego nie, skoro nie podano jaki typ? Na schemacie nie podano jaki LED - to błąd. Ale jaki by nie był - włączono go nieprawidłowo, bez ograniczenia prądu. Jeśli będzie miał napiecie przewodzenia wyraźnie niższe od 2,7V - ulegnie spaleniu, jeśli bedzie miał >2,7V - nie zaświeci się. Bez sensu.
Dlaczego 25V? - na R1 U=2,7V, LM317 - Vdrop=2V, na R2 U=1,2V, na LM317 Vdrop=2V, Uwy=14,4V. Razem 2,7+2+1,2+2+14,4=22,3V, a przecież Uzas musi mieć "zapas", czyli Uzas = ok. 25V - około !
Oczywiście napięcia Vdrop dla LM317 mogą być (będą ) inne (niższe od 2V?) ale dobrą zasadą jest przyjmować wartość na "najgorszy przypadek", a na pewno nie wolno tych spadków napięcia Vdrop ignorować.
Nie mam zamiaru "krytykować dalej", bo to nudne jest. Ale patrz co piszesz/wstawiasz, nie broń głupich błędów/schematów.
Wiem, wiem, chodziło mi o to żeby nie rozpisywać się, ale w "dużym skrócie" przedstawić to komuś kto, jak widać po wypowiedzi nie jest w temacie obeznany.
Maksymalne napięcie takiego akumulatora w moment zakończenia ładowania nie powinno być więcej 14,4V i przez 30-60 minut musi obniżyć się do 13,2-13,6V
Trochę małe jednak to napięcie, tak jest przy ładowaniu buforowym. Ja jednak rozumiem, że to będzie ładowanie cykliczne, więc pasowałoby ładować do 14,8 - 15,0. W takim przypadku na 2 szeregowo połączonych LMach będzie spadek napięcia 1V co jest zbyt mało do ich poprawnej pracy. Różnica nap we -wy LM powinna wynosić przynajmniej 2V, więc w tym przypadku zasilanie powinno wynosić przynajmniej 19V
Maksymalne napięcie takiego akumulatora w moment zakończenia ładowania nie powinno być więcej 14,4V i przez 30-60 minut musi obniżyć się do 13,2-13,6V
Trochę małe jednak to napięcie, tak jest przy ładowaniu buforowym. Ja jednak rozumiem, że to będzie ładowanie cykliczne, więc pasowałoby ładować do 14,8 - 15,0. W takim przypadku na 2 szeregowo połączonych LMach będzie spadek napięcia 1V co jest zbyt mało do ich poprawnej pracy. Różnica nap we -wy LM powinna wynosić przynajmniej 2V, więc w tym przypadku zasilanie powinno wynosić przynajmniej 19V
Zapomniałeś o spadku napięcia na R1 - 2,7V oraz o spadku na R2. Jak to dodasz, to otrzymasz 22,7V - wartość którą ja wyżej też podałem, tyle że co niektórzy "dyskutanci" wiedzą lepiej i bronią głupiego układu.
Zapomniałeś o spadku napięcia na R1 - 2,7V oraz o spadku na R2. Jak to dodasz, to otrzymasz 22,7V - wartość którą ja wyżej też podałem, tyle że co niektórzy "dyskutanci" wiedzą lepiej i bronią głupiego układu.
Ja to celowo pominąłem, chciałem wykazać że przy tych napięciach LMy nie będą poprawnie pracować. Nawet zwierając R1 nie ma szans na uzyskanie na wyjściu napięcia wystarczającego do naładowania 12V akumulatora żelowego.
Swoją drogą ten układ nie jest zły, ja to od lat wykorzystuję do ładowania akumulatora żelowego w pastuchu, ale bez R1 i Led1. Jako kontrole ładowania i napięcia wykorzystałem wskaźnik napięcia ze starego magnetofonu MK125 zabudowany do obudowy pastucha.
Bo sama idea jest poprawna, w głównej roli "nieśmiertelny" LM317, można czepiać się sporych strat mocy (ciepła) z powodu wad LM317 (Vdrop i spadek na R2 dają spory spadek napięcia co daje straty mocy zwłaszcza przy większym prądzie).
Tyle ze tu popełniono błędy - przede wszystkim właśnie z LED-em (źle włączony - albo się spali albo nie będzie świecił). Ale to nie jest duży problem, bo nawet jak się spali - wystarczy drobna modyfikacja. Drugi błąd to nieprawidłowe napięcie zasilania - i tu jest gorsza sprawa, bo jeśli amator zaplanuje takie zasilanie jak na schemacie - będzie rozczarowanie.
Owszem, będzie rozczarowanie. po pierwsze przy takim napięciu zasilającym na pewno nie naładuje akumulatora żelowego 12V, a gdyby nawet podniósł napięcie do właściwego to z racji wartości R1 prąd będzie tak mały że tego akumulatora (12V, 7Ah) i tak nie będzie w stanie naładować, może co najwyżej służyć do podtrzymania stanu naładowania akumulatora.
Szanowni koledzy!Wskazałem napięcie na wtórnym uzwojeniu 16-18V.Po prostowniku na С1 ono zrośnie do 22,4-25,3V.Przy obciążeniu napięcie obniży się na 3-5V.Obniżenie napięcie będzie zależało od prądu ładowania.
Dodano po 9 [minuty]:
Krytyka pod adres pierwszego schematu jest sprawiedliwa, 16V mało, lecz nikt nie zabrania zwiększyć to napięcie.
Szanowni koledzy!Wskazałem napięcie na wtórnym uzwojeniu 16-18V.Po prostowniku na С1 ono zrośnie do 22,4-25,3V.Przy obciążeniu napięcie obniży się na 3-5V.Obniżenie napięcie będzie zależało od prądu ładowania.
Użytkownik poszukuje prostego sposobu na ładowanie akumulatora ołowiowego 12V 7AH, wyciągniętego ze starego UPS-a, w celu zasilenia oświetlenia LED w altance. W dyskusji poruszono różne metody ładowania, w tym użycie regulowanego prostownika oraz samochodowego prostownika bez regulacji. Uczestnicy forum podkreślają znaczenie sprawdzenia stanu akumulatora oraz sugerują, że akumulator może być w złym stanie. Wskazano, że akumulator powinien być ładowany prądem równym 1/10 jego pojemności, co w tym przypadku wynosi 700 mA. Uczestnicy dyskusji dzielą się również schematami prostych ładowarek oraz omawiają parametry diod LED, które mają być zasilane. Wskazano, że czas zasilania taśmy LED zależy od jej poboru prądu, który można zmierzyć za pomocą miernika. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.