Witam , bardzo proszę o pomoc bo już mi ręce opadają jak jeżdżę po tych wszystkich fachowcach.... Zakupiłem autko w czerwcu 2013r w Niemczech. Miało ono założoną instalację gazową jak wynika z dokumentów 2 latka wcześniej. Wszystko było ok przyjechałem do kraju na kołach silniczek pracował jak należy zarówno na benzynie jak i gazie. Jak przystało wymieniłem rozrząd i zaczęły się problemy gaz się wyłączał i włączał jak chciał ale ten problem już rozwiązałem po prostu było pochrzanione w w kablach instalacji gazowej. Wszystko by było dobrze ale jak odpalam samochód włącza się ssanie i moim zdaniem przy ciepłych dniach nie powinno chodzić długo nie wiem... ? a dobre 2-3 min zanim się wyłączy. Obroty silnika spadają do 800 z kawałkiem i falują nie dużo ale silnik nie pracuje równo co jest przyczyną że póki silnik się porządnie nie rozgrzeje to przy przełączeniu na gaz autko gaśnie:( dodam że wymieniłem kable i świece na NGK co miało rozwiązać problem ale niestety... Teraz u mechanika usłyszałem że przy gaszeniu silnika słychać łańcuch (co mnie zdziwiło ze w ogóle tam jest jeszcze oprócz paska jakiś łańcuch) Wymiana tego łańcucha to dość duży koszt a żadnej pewności że to jest przyczyną... Ja dużo nie jeżdżę i zrobiłem od wymiany rozrządu możne 15-20 tyś może ktoś z forumowiczów miał podobny problem bardzo proszę o pomoc z góry dzieki.
Dodano po 1 [minuty]:
zapomniałęm napisać że to toledo II z 1999r
Dodano po 1 [minuty]:
zapomniałęm napisać że to toledo II z 1999r