Witam
Nie dawno nabyłem mikser Monacor MPX5000. Po małych problemach z "talk-over" w końcu poskładałem go do kupy i przetestowałem. Problemem jest to że mikser bardzo cicho gra. Po podłączeniu pod głośniczek komputerowy i rozkręceniu na maksa słychać jedynie cichutki lekko charczący dźwięk (sygnał z komputera). Po podłączeniu pod końcówkę mocy dźwięk jest dobrej jakości ale nie wykorzystuję że tak powiem pełnych osiągów końcówki. Jako że to mój pierwszy poważniejszy mikser chciałbym spytać czy tak ma być i czy jednak jest konieczność stosowania przedwzmacniacza? Czy jednak mikser jest uszkodzony. Całość oparta na wzmacniaczach 4558DY. Kostka wydaje się być sprawna (jest prawidłowo zasilana, dostaje i oddaje sygnał) podmieniłem kostkę dla pewności ale nic to nie dało. Dalej w torze tranzystory wydają się być również sprawne. Na to wychodzi że chyba tak ma po prostu być. Czy ktoś może się na ten temat wypowiedzieć? pozdrawiam
Nie dawno nabyłem mikser Monacor MPX5000. Po małych problemach z "talk-over" w końcu poskładałem go do kupy i przetestowałem. Problemem jest to że mikser bardzo cicho gra. Po podłączeniu pod głośniczek komputerowy i rozkręceniu na maksa słychać jedynie cichutki lekko charczący dźwięk (sygnał z komputera). Po podłączeniu pod końcówkę mocy dźwięk jest dobrej jakości ale nie wykorzystuję że tak powiem pełnych osiągów końcówki. Jako że to mój pierwszy poważniejszy mikser chciałbym spytać czy tak ma być i czy jednak jest konieczność stosowania przedwzmacniacza? Czy jednak mikser jest uszkodzony. Całość oparta na wzmacniaczach 4558DY. Kostka wydaje się być sprawna (jest prawidłowo zasilana, dostaje i oddaje sygnał) podmieniłem kostkę dla pewności ale nic to nie dało. Dalej w torze tranzystory wydają się być również sprawne. Na to wychodzi że chyba tak ma po prostu być. Czy ktoś może się na ten temat wypowiedzieć? pozdrawiam