Witam
Padły tranzystory mocy 2SJ200/2SK1529 (kanał prawy). Padł jeden rezystor źródłowy przy 2SJ200 oraz rezystor bezpiecznikowy 100Ω z drivera Q359 sterującego 2SK1529.
Bipolarne jak chciałem po naprawie przetestować bezstratnie to odpalałem bez końcówek mocy na samych driverach. A tutaj?
Uruchomiłem bez MOS'ów i mam na rezystorze R369 spinającym drivery prawie napięcie zasilania -38V (przepływa przez niego 10mA) zamiast około +/-1,9V i grzeje mi się driver Q357 oraz Q359. Jak wyłączę na 2-3 minuty zasilanie i włączę ponownie, to najpierw mam +40V na tym rezystorze i dioda LED BIAS nie świeci, a po chwili jak już zdążą klepnąć przekaźniki pojawia się -38V i zaświeca się LED BIAS.
Nie wiem czy ten poziom nie wynika z tego, że nie ma kocówek, czy też jednak coś leży tylko znaleźć nie mogę. Tranzystory niby są dobre.
Na diodach zenera w obwodzie current reg mam na lewym i prawym kanale takie same napięcia. Na current mirror (C) trochę inaczej -41.3V a jak się zapali led -39.2V. Na sprawnej -39.4V.
Padły tranzystory mocy 2SJ200/2SK1529 (kanał prawy). Padł jeden rezystor źródłowy przy 2SJ200 oraz rezystor bezpiecznikowy 100Ω z drivera Q359 sterującego 2SK1529.
Bipolarne jak chciałem po naprawie przetestować bezstratnie to odpalałem bez końcówek mocy na samych driverach. A tutaj?
Uruchomiłem bez MOS'ów i mam na rezystorze R369 spinającym drivery prawie napięcie zasilania -38V (przepływa przez niego 10mA) zamiast około +/-1,9V i grzeje mi się driver Q357 oraz Q359. Jak wyłączę na 2-3 minuty zasilanie i włączę ponownie, to najpierw mam +40V na tym rezystorze i dioda LED BIAS nie świeci, a po chwili jak już zdążą klepnąć przekaźniki pojawia się -38V i zaświeca się LED BIAS.
Nie wiem czy ten poziom nie wynika z tego, że nie ma kocówek, czy też jednak coś leży tylko znaleźć nie mogę. Tranzystory niby są dobre.
Na diodach zenera w obwodzie current reg mam na lewym i prawym kanale takie same napięcia. Na current mirror (C) trochę inaczej -41.3V a jak się zapali led -39.2V. Na sprawnej -39.4V.