straszne to ale od wczoraj męcze ten sam zasilacz...
więc tak-
1-tranzystor stand by 2SK3067
2-tranzystory kluczujące 2SC4242
3-układy KA7500, 7805 do stabilizacji 5V stand by
problem jest taki, że zasilacz niby działa ..jakoś.. ale po obciążeniu się wyłącza,(sprawdzam z żarówką, wczesniej palił mi klucze), przy małym obciążeniu np 2omy na wyjście 5V żarówka "pulsuje" tak raz na sekunde ta w zasilaniu, napięcie na wejściu stabilizatorka 7805 spada poniżej dopuszczalnego bo na jego wyjściu spada poniżej 5 więc diabli biora stabilizacje dzieje sięto w takt mrugnięć żarówki, napięcie na KA7500 spada do 8-9 V oczywiście w takt tego mrugania elektrolity wymienione wszystkie wyschnięty był ten w zasialaniu KA7500, sprawdzałem co się dzieje na wyjściu trafa od przetwornicy stand by amplituta spada dwa razy
czyli to nie jest kwestia prostownika, na pierwotnym tego trafka to samo
też no tak około 1,3 spada napiecie, po obciżeniu układu standby opornikiem 5 omów bez obciążania samego zasilacza (zasilacz wyłączony) napięcie 5V jest prawidłowe i jest solidny zapas bo przed 7805 jest 9 V ,prawie to samo po włączeniu zasilacza ale bez obciązenia (troszke spada)
na scalaku jestw tej chwili jakies 12V, transformator przetwornicy stand by się nie gżeje tranzystor też ani troszke napewno napięcie na tym KA7500 zabardzo skacze i zanisko schodzi żeby pracował prawidłowo tylko czemu tak jest? prosze o pomoc zdjęcie postaram się zrobićdobre i wyśle jak tylko ktoś sięzainteresuje, zasilacz to L&C technology model:LC-235ATX
pozdrawiam Łukasz
-----------------------
głupoty pisze.... zasilacz jest noname pisze na nim tylko model:235ATX
niema znaczka firmowego nic niema... tylko tabelka z obciążalnością