Witam! Od nie dawna wynajmuję mieszkanie. Od początku było wszystko OK z podgrzewaczem wody. Później po około 2-3 miesiącach po włączaniu wody gorącej piec zaczął wybuchać więc wezwałam "fachowca" wyczyścił wszystko i coś tam robił i wziął 120ł. działał dobrze. nawet lepiej, mniej wody poleci i już piec włączał co mnie cieszyło z myślą że oszczędnie z wodą. a potem pojechałam na wakacje i piec sam jakby zepsuł. i wygląda teraz tak. przy mniejszym wodzie w umywalce nie włącza, a na maxa odkręcę kurke w umywalce to włącza i leci ciepła a nie wrzątek jak wcześniej. lekko gorąca leci ale po dłużym czekaniem. a woda w wannie już nie wspomnę, tempertura jakby 35-36. a pokrętło na termecie już ustawione na max. co to może być za przyczyna? oczywiście fachowiec przyszedł drugi raz w ramach przeprosin. mówił że nie pamiętam jak on to nazwał że jest zakamienione że nie może odkręcić i taka wymiana kosztuje z około 150zł i nie gwarantuje że ten piec będzie sprawny no i poszedł. co miałam zrobic? ja lubie się kąpać w gorącej wodzie a nie nieco chłodniejsza. od czego to może być? czy wezwać innego fachowca czy dogadać z właścicielem że wymiana pieca? ale znając go będzie szukał oszczędności:(