Witam!
Od niedawna korzystam z pieca Termet, problem jest następujący: Aby woda była w miarę ciepła (taka do kąpieli, wcale nie gorąca) muszę ustawić pokrętło poziomu gazu na max, przepływu wody na min, a dodatkowo zaworem zmniejszyć ciśnienie wody przed piecem. W efekcie z kranu leci zaledwie strużka wody, dla zobrazowania sytuacji powiem, że z ledwością starcza na uruchomienie prysznica (w baterii prysznic uruchamiany przyciskiem podtrzymywanym ciśnieniem wody). Czy tak ma być? Czy ten typ tak ma? W razie czego jestem gotów zrobić pomiar wydatku wody na minutę aby wyzbyć się subiektywizmu rosnącego wprost proporcjonalnie do mojego zdenerwowania
Co do pieca:
- Dopiero co czyszczony po całości, czyli kąpiel nagrzewnicy (z prostowaniem blaszek, które ew. były zagięte), palniki (z kanalikami itp.) i ogólny porządek w obudowie.
- W zespole wodnym membrana nie jest dziurawa (czy sparciała), niczego innego tam nie dotykałem.
- Zapalanie / gaszenie odbywa się idealnie tuż po odkręceniu/zakręceniu wody.
- Instalacja kominowa dopiero co sprawdzana przez kominiarzy przy kompleksowym przeglądzie budynku - raport OK.
- Piec niepotrzebnie się nie wyłącza się, nie zaskakują żadne zabezpieczenia.
- Łazienka posiada otwór 63x54cm na resztę mieszkania (kiedyś było tam okienko, ale zostało zlikwidowane), ponadto drzwi są przesuwne ze szczotkami i nieuniknionymi szparami. Mieszkanie jest regularnie wietrzone, a zwłaszcza przed dłuższym użyciem pieca (kąpiel, zmywanie).
Wszystko jest więc wzorowo oprócz tego, że ciepłej wody jest jak na lekarstwo.
Dodatkowo takie obserwacje:
1. W tej chwili gdy spróbuję jeszcze przykręcić zawór wody przed piecem (w domyśle by dostać cieplejszą wodę) ciśnienie wody jest już tak liche, że piec sam zaczyna zmniejszać płomień gazu i pewnie za moment zgaśnie - niby normalne bo wtedy już prawie nic z kranu nie leci.
2. Pokrętło wydatku wody na piecu - gdy przekręcę na minimum palniki jakby się ożywiają, gdy przekręcę na maximum wody palniki jakby umierają. Chyba powinno być odwrotnie, im większe ciśnienie wody tym większy płomień by ją ogrzać - dobrze kombinuję?
Zdaję sobie sprawę, że teraz jest zimno i z kranu leci lodowata woda, którą ciężko ogrzać, ale proszę pomóżcie, bo jak chyci mróz -20 stopni to pozostanie mi chyba tylko zapisać się do kółka morsów
Od niedawna korzystam z pieca Termet, problem jest następujący: Aby woda była w miarę ciepła (taka do kąpieli, wcale nie gorąca) muszę ustawić pokrętło poziomu gazu na max, przepływu wody na min, a dodatkowo zaworem zmniejszyć ciśnienie wody przed piecem. W efekcie z kranu leci zaledwie strużka wody, dla zobrazowania sytuacji powiem, że z ledwością starcza na uruchomienie prysznica (w baterii prysznic uruchamiany przyciskiem podtrzymywanym ciśnieniem wody). Czy tak ma być? Czy ten typ tak ma? W razie czego jestem gotów zrobić pomiar wydatku wody na minutę aby wyzbyć się subiektywizmu rosnącego wprost proporcjonalnie do mojego zdenerwowania
Co do pieca:
- Dopiero co czyszczony po całości, czyli kąpiel nagrzewnicy (z prostowaniem blaszek, które ew. były zagięte), palniki (z kanalikami itp.) i ogólny porządek w obudowie.
- W zespole wodnym membrana nie jest dziurawa (czy sparciała), niczego innego tam nie dotykałem.
- Zapalanie / gaszenie odbywa się idealnie tuż po odkręceniu/zakręceniu wody.
- Instalacja kominowa dopiero co sprawdzana przez kominiarzy przy kompleksowym przeglądzie budynku - raport OK.
- Piec niepotrzebnie się nie wyłącza się, nie zaskakują żadne zabezpieczenia.
- Łazienka posiada otwór 63x54cm na resztę mieszkania (kiedyś było tam okienko, ale zostało zlikwidowane), ponadto drzwi są przesuwne ze szczotkami i nieuniknionymi szparami. Mieszkanie jest regularnie wietrzone, a zwłaszcza przed dłuższym użyciem pieca (kąpiel, zmywanie).
Wszystko jest więc wzorowo oprócz tego, że ciepłej wody jest jak na lekarstwo.
Dodatkowo takie obserwacje:
1. W tej chwili gdy spróbuję jeszcze przykręcić zawór wody przed piecem (w domyśle by dostać cieplejszą wodę) ciśnienie wody jest już tak liche, że piec sam zaczyna zmniejszać płomień gazu i pewnie za moment zgaśnie - niby normalne bo wtedy już prawie nic z kranu nie leci.
2. Pokrętło wydatku wody na piecu - gdy przekręcę na minimum palniki jakby się ożywiają, gdy przekręcę na maximum wody palniki jakby umierają. Chyba powinno być odwrotnie, im większe ciśnienie wody tym większy płomień by ją ogrzać - dobrze kombinuję?
Zdaję sobie sprawę, że teraz jest zimno i z kranu leci lodowata woda, którą ciężko ogrzać, ale proszę pomóżcie, bo jak chyci mróz -20 stopni to pozostanie mi chyba tylko zapisać się do kółka morsów