Witam serdecznie, to moje początki na tym forum, więc od razu przepraszam, za ewentualne błędy.
Analizuję rozwiązania pomiaru odkształcenia (ugięcia) materiału (tkaniny) pod wpływem sił ciężkości. Pomiar dokonujemy w osi z, układ pomiarowy przemieszczamy w osiach x i y (poszukujemy maksimum).
Pomiar dokonujemy od spodu.
Moim zdaniem odpadają wszystkie możliwe pomiary stykowe (nacisk na materiał, zmiana wartości ugięcia) .
Mam pomysł aby zastosować czujnik typu: http://botland.com.pl/analogowe-czujniki-odle...k0f-analogowy-czujnik-odleglosci-4-30cm-.html
Do tego układ przekształcający sygnał na odległość z diodą normalnie świecącą, migającą w zakresie bliskim dopuszczalnej odległości i gasnącą po przekroczeniu zakresu.
Nie posiadam doświadczenia jeżeli chodzi o tego typu pomiary, dlatego mam obawy czy faktura tkaniny (mam namyśli że tkanina jest tkana), nie wpływa na dokładność pomiaru oraz jakiego rzędu dokładność można osiągnąć.
Drugim pomysłem jest zastosowanie czujnika pojemnościowego, jednak byłby to pomiar jedynie wykrywający, ostatecznie mógłby być, jednak wolałbym znać wartość ugięcia.
Innym pomysłem było zastosowanie wzornika. Jeżeli podczas jego przesuwania pod tkaniną, tkanina o niego zahaczy, znaczy że ugięcie przekroczyło dopuszczalny zakres. Jednak wymagało oceny przez człowieka, co powoduje błędy (zgodnie z zasadą że przy 100% kontroli przez człowieka, człowiek popełnia 10% błędów) a, oprócz czujników pojemnościowych nie znam innego sposobu na stwierdzenie czy stykamy się (lub jesteśmy blisko) tkaniny.
Miejsce pomiaru jest czyste wolne od zabrudzeń, zapyleń. Pomiar byłby dokonywany na stabilnej ramie z łożyskami liniowymi (lub podobna, tańsza, technologia zapewniająca dokładne pozycjonowanie). Bez drgań - podczas pomiaru materiał się nie przemieszcza. Nie możemy uszkodzić, ani zabrudzić tkaniny.
Prosiłbym o Wasze zdanie na temat rozwiązań (które lepsze?), a może ktoś ma inny pomysł. Z góry wielkie dzięki.
Analizuję rozwiązania pomiaru odkształcenia (ugięcia) materiału (tkaniny) pod wpływem sił ciężkości. Pomiar dokonujemy w osi z, układ pomiarowy przemieszczamy w osiach x i y (poszukujemy maksimum).
Pomiar dokonujemy od spodu.
Moim zdaniem odpadają wszystkie możliwe pomiary stykowe (nacisk na materiał, zmiana wartości ugięcia) .
Mam pomysł aby zastosować czujnik typu: http://botland.com.pl/analogowe-czujniki-odle...k0f-analogowy-czujnik-odleglosci-4-30cm-.html
Do tego układ przekształcający sygnał na odległość z diodą normalnie świecącą, migającą w zakresie bliskim dopuszczalnej odległości i gasnącą po przekroczeniu zakresu.
Nie posiadam doświadczenia jeżeli chodzi o tego typu pomiary, dlatego mam obawy czy faktura tkaniny (mam namyśli że tkanina jest tkana), nie wpływa na dokładność pomiaru oraz jakiego rzędu dokładność można osiągnąć.
Drugim pomysłem jest zastosowanie czujnika pojemnościowego, jednak byłby to pomiar jedynie wykrywający, ostatecznie mógłby być, jednak wolałbym znać wartość ugięcia.
Innym pomysłem było zastosowanie wzornika. Jeżeli podczas jego przesuwania pod tkaniną, tkanina o niego zahaczy, znaczy że ugięcie przekroczyło dopuszczalny zakres. Jednak wymagało oceny przez człowieka, co powoduje błędy (zgodnie z zasadą że przy 100% kontroli przez człowieka, człowiek popełnia 10% błędów) a, oprócz czujników pojemnościowych nie znam innego sposobu na stwierdzenie czy stykamy się (lub jesteśmy blisko) tkaniny.
Miejsce pomiaru jest czyste wolne od zabrudzeń, zapyleń. Pomiar byłby dokonywany na stabilnej ramie z łożyskami liniowymi (lub podobna, tańsza, technologia zapewniająca dokładne pozycjonowanie). Bez drgań - podczas pomiaru materiał się nie przemieszcza. Nie możemy uszkodzić, ani zabrudzić tkaniny.
Prosiłbym o Wasze zdanie na temat rozwiązań (które lepsze?), a może ktoś ma inny pomysł. Z góry wielkie dzięki.