Problem w samochodzie brata, po jakimś czasie od zakupu. Od czasu do czasu falują obroty. Dokładniej to odpala normalnie, wyjeżdża z garażu, zatrzymuje się i wtedy obroty silnika wpadają na ok. 1100 i falują miarowo-spadają na 1000 i znowu 1100, i tak ciągle, równiutko. Po przegazowaniu spadają prawidłowo na ok 900. Czasami podczas jazdy, po zatrzymaniu się na światłach znowu falują. Po przegazowaniu jest znowu dobrze. Samochód nigdy nie miał gazu, jest sprowadzony z zachodu. Wcześniej ktoś odciął kontrolkę ECU - zapewne świeciła cały czas. Brat nie zna się w ogóle ale był u 2 mechaników, obydwaj próbowali coś zdziałać ale koniec końców rozłożyli ręce (14 letnie auto więc nie chciało im się dłużej babrać). Jeden sczytywał błędy i najpierw pokazało mu błąd zaworu EGR - zawór wymontował i wyczyścił, po zamontowaniu było bez zmian ale wyskoczył błąd potencjometra przepustnicy. Potencjometr podmieniony na próbę - bez zmian. Przepustnica czyszczona, świece i filtr wymienione. Dziś brat był u mnie (mieszka daleko) i zaobserwowałem że kiedy silnik "faluje" to nastawnik przepustnicy stoi bez ruchu. Nie słychać spod maski żadnego syczenia (lewe powietrze), z resztą psikałem Plakiem i nie ma różnicy w obrotach. Czy ktoś ma jakieś sugestie co z tym począć?