Samochód to Honda Accord V 1995 rok sedan
Drzwi nie wygłuszone, ząłożone dystanse z MDF, zero luzów, nic nie świszczy.
Posiadam w aucie zestaw : Radio Kenwood KMD-PS971R (stary hi-end), Przód : PowerBass S-60C (nowy model), tył - 6x9cala pionneer TS.. (nieużywane), sub homemade na głośniku 25'' 2-cewkowym 2ohm STX 300RMS, skrzynia 47l, strojony na 43hz.
wzmacniacze : Przód - DENON 5005? (4x50W +1x75W) Sub : Crunch VU475 (4x75W) Tył jak już gra, to prosto z radia.
Problemem jest to, że tweetery grają bardzo ostro, i "starają się" nadrobić sporo pasma - zupełnie jakby 80% muzyki miało należeć do nich.
Midbassów z zestawu praktycznie nie słychać, a jak słychać to grają raczej nisko, mało średnich tonów.
Woofer mam w pełni konfigurowalny z radia, ale co mi on da, jak mam mało średnich z przodu.
Jednym słowem - zestaw gra "widowiskowo" - w cholere męczących syków, wręcz twierdzę, że "pierdzą" jakby były przesterowane na większych głośnościach, a średnie tony... ich po prostu nie ma.. a jak jakieś są, to "udawane" z tweeterów zamiast z midbassów.
Zwrotnica z zestawu to śmiech na sali - cewka i 1 kondensator i maaasa plastiku.
Jak mam wyłączony HPF na przodzie to przy większej głośności chce wyrwać membrany z midbassów, ale basu mało, średnich wcale. Jak włącze HPF na np. 60hz to głośniki już udają że grają basem, ale nadal średnicy brak. Po podłączeniu pod zwrotnicę tweeterów pojawiają się te udawane średnie tony, ale cholera - nie od tego służy tweeter - po prostu męczą ucho.
Próbowałem naprawdę wielu ustawień, ale całość brzmi jakby midbassy były cięte przy 200hz... potem dziura i dopiero gdzieś przy 4khz uruchamiają się tweetery i próbuja nadrobić braki w dźwięku.
Radio też zmieniałem na pioneera prosto ze sklepu - nic nie dało.
Co mogę zrobić :
- wymienić mid-bassy i tweetery (super... dopiero wydałem 200zł na ten zestaw)
- wymienić zwrotnice na jakieś lepsze ( tylko ile to da)
- wygłuszyć drzwi (ale obstawiam, że da to więcej basu, a nie średnicy, prawda?)
W drugim aucie (astra rok 1994, kombi) mam głośniki magnat CAR-FIT 16,5cm w MDF-ie oraz tweetery INFINITI z kondensatorem) i zero zwrotnic itp i gra to dużo lepiej. drzwi też nie wyciszone.
Drzwi nie wygłuszone, ząłożone dystanse z MDF, zero luzów, nic nie świszczy.
Posiadam w aucie zestaw : Radio Kenwood KMD-PS971R (stary hi-end), Przód : PowerBass S-60C (nowy model), tył - 6x9cala pionneer TS.. (nieużywane), sub homemade na głośniku 25'' 2-cewkowym 2ohm STX 300RMS, skrzynia 47l, strojony na 43hz.
wzmacniacze : Przód - DENON 5005? (4x50W +1x75W) Sub : Crunch VU475 (4x75W) Tył jak już gra, to prosto z radia.
Problemem jest to, że tweetery grają bardzo ostro, i "starają się" nadrobić sporo pasma - zupełnie jakby 80% muzyki miało należeć do nich.
Midbassów z zestawu praktycznie nie słychać, a jak słychać to grają raczej nisko, mało średnich tonów.
Woofer mam w pełni konfigurowalny z radia, ale co mi on da, jak mam mało średnich z przodu.
Jednym słowem - zestaw gra "widowiskowo" - w cholere męczących syków, wręcz twierdzę, że "pierdzą" jakby były przesterowane na większych głośnościach, a średnie tony... ich po prostu nie ma.. a jak jakieś są, to "udawane" z tweeterów zamiast z midbassów.
Zwrotnica z zestawu to śmiech na sali - cewka i 1 kondensator i maaasa plastiku.
Jak mam wyłączony HPF na przodzie to przy większej głośności chce wyrwać membrany z midbassów, ale basu mało, średnich wcale. Jak włącze HPF na np. 60hz to głośniki już udają że grają basem, ale nadal średnicy brak. Po podłączeniu pod zwrotnicę tweeterów pojawiają się te udawane średnie tony, ale cholera - nie od tego służy tweeter - po prostu męczą ucho.
Próbowałem naprawdę wielu ustawień, ale całość brzmi jakby midbassy były cięte przy 200hz... potem dziura i dopiero gdzieś przy 4khz uruchamiają się tweetery i próbuja nadrobić braki w dźwięku.
Radio też zmieniałem na pioneera prosto ze sklepu - nic nie dało.
Co mogę zrobić :
- wymienić mid-bassy i tweetery (super... dopiero wydałem 200zł na ten zestaw)
- wymienić zwrotnice na jakieś lepsze ( tylko ile to da)
- wygłuszyć drzwi (ale obstawiam, że da to więcej basu, a nie średnicy, prawda?)
W drugim aucie (astra rok 1994, kombi) mam głośniki magnat CAR-FIT 16,5cm w MDF-ie oraz tweetery INFINITI z kondensatorem) i zero zwrotnic itp i gra to dużo lepiej. drzwi też nie wyciszone.