Ministerstwo Gospodarki odrzuciło większość uwag do projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii zgłaszanych przez koncerny energetyczne, "zielonych" inwestorów oraz przeciwników szybkiego rozwoju OZE. Już w tym tygodniu rozpoczną się prace nad szczegółami ustawy, która regulować będzie wydawanie kilku miliardów rocznie na wsparcie "zielonych" elektrowni.
Wśród odrzuconych propozycji znalazło się m.in. sztywne uregulowanie odległości elektrowni wiatrowych od zabudowań. "Chcemy wspierać energetykę wiatrową, którą postrzegamy jako jedno z najtańszych źródeł energii odnawialnej w Polsce" - tłumaczył wiceminister gospodarki Jerzy Witold Pietrewicz. SUPER
Mimo starań gdańskiej Energi pozostanie w ustawie przepis, na mocy którego koncerny energetyczne z regionów, gdzie licznie buduje się odnawialne źródła energii, wciąż będą dopłacać do nich najwięcej. Oznacza to, że lokalni sprzedawcy nadal będą mieli obowiązek kupować "zielony" prąd po określonych przepisami cenach (zależnych od cen rynkowych).
Niewykreślony pozostał również przepis atakowany przez ekologów, organizacje branżowe, ekspertów, a nawet Związek Banków Polskich, zgodnie z którym prywatny producent energii elektrycznej we własnym domu (np. z paneli słonecznych na dachu domu) ma prawo odsprzedawać niewykorzystaną energię, ale dostanie za nią jedynie 80% stawki, na którą może liczyć osoba prowadząca działalność gospodarczą. I Bardzo dobrze - SUPER ! 80% to nie 20%
Wśród odrzuconych propozycji znalazło się m.in. sztywne uregulowanie odległości elektrowni wiatrowych od zabudowań. "Chcemy wspierać energetykę wiatrową, którą postrzegamy jako jedno z najtańszych źródeł energii odnawialnej w Polsce" - tłumaczył wiceminister gospodarki Jerzy Witold Pietrewicz. SUPER
Mimo starań gdańskiej Energi pozostanie w ustawie przepis, na mocy którego koncerny energetyczne z regionów, gdzie licznie buduje się odnawialne źródła energii, wciąż będą dopłacać do nich najwięcej. Oznacza to, że lokalni sprzedawcy nadal będą mieli obowiązek kupować "zielony" prąd po określonych przepisami cenach (zależnych od cen rynkowych).
Niewykreślony pozostał również przepis atakowany przez ekologów, organizacje branżowe, ekspertów, a nawet Związek Banków Polskich, zgodnie z którym prywatny producent energii elektrycznej we własnym domu (np. z paneli słonecznych na dachu domu) ma prawo odsprzedawać niewykorzystaną energię, ale dostanie za nią jedynie 80% stawki, na którą może liczyć osoba prowadząca działalność gospodarczą. I Bardzo dobrze - SUPER ! 80% to nie 20%