Witam.
Mam problem ze sterownikiem pompy która pompuje ścieki do poziomu kanalizacji miejskiej (pompa znajduje się w lokalu gastronomicznym w głębokiej piwnicy).
System działa w następujący sposób;
W zbiorniku znajduje się pompa (ok 1,5KW kondensator 40uF), w zbiorniku zamocowany jest króciec hydrostatu do którego jest podłączony wężyk który dalej wchodzi do sterownika GRUNDFOS LC 102.
W sterowniku znajduje się hydrostat 2 pozycyjny, niższa pozycja odpowiada za uruchomienie silnika poprzesz elektronikę i stycznik silnikowy ( ok 4KW) z cewką 230VAC, drugi poziom wyższy odpowiada za alarm (buzer na płytce elektronicznej).
Elektronika raz na 20-30 razy nie uruchamia silnika (stycznika ) mimo ze dostaje impuls (zwarty ) z hydrostatu, a po chwili uruchamia się alarm wysokiego poziomu cieczy.
Moje pytanie brzmi; czy sterownik jest po prostu zwykłą czasówką odpowiedzialną za zniwelowanie efektu falowania i skoków hydrostatu (stycznika i silnika), czyli po zadziałaniu hydrostatu silnik chodzi jeszcze ok 30sekund mimo że poziom wody na hydrostacie już opadł.
Jeśli jest to zwykła czasówka z opóźnionym opadem styków to zastosuje tam zwykłą czasówkę na szynę DIN (w formie ESA).
Na obudowie sterownika są dwa wyłączniki, jeden od wyłączania alarmu, drugi ma trzy zakresy;
1; ręczne włączanie pompy nie zależnie od wskazań hydrostatu
0; wyłączone wszystko
2;Auto, pompa działa według wskazań hydrostatu.
Mam problem ze sterownikiem pompy która pompuje ścieki do poziomu kanalizacji miejskiej (pompa znajduje się w lokalu gastronomicznym w głębokiej piwnicy).
System działa w następujący sposób;
W zbiorniku znajduje się pompa (ok 1,5KW kondensator 40uF), w zbiorniku zamocowany jest króciec hydrostatu do którego jest podłączony wężyk który dalej wchodzi do sterownika GRUNDFOS LC 102.
W sterowniku znajduje się hydrostat 2 pozycyjny, niższa pozycja odpowiada za uruchomienie silnika poprzesz elektronikę i stycznik silnikowy ( ok 4KW) z cewką 230VAC, drugi poziom wyższy odpowiada za alarm (buzer na płytce elektronicznej).
Elektronika raz na 20-30 razy nie uruchamia silnika (stycznika ) mimo ze dostaje impuls (zwarty ) z hydrostatu, a po chwili uruchamia się alarm wysokiego poziomu cieczy.
Moje pytanie brzmi; czy sterownik jest po prostu zwykłą czasówką odpowiedzialną za zniwelowanie efektu falowania i skoków hydrostatu (stycznika i silnika), czyli po zadziałaniu hydrostatu silnik chodzi jeszcze ok 30sekund mimo że poziom wody na hydrostacie już opadł.
Jeśli jest to zwykła czasówka z opóźnionym opadem styków to zastosuje tam zwykłą czasówkę na szynę DIN (w formie ESA).
Na obudowie sterownika są dwa wyłączniki, jeden od wyłączania alarmu, drugi ma trzy zakresy;
1; ręczne włączanie pompy nie zależnie od wskazań hydrostatu
0; wyłączone wszystko
2;Auto, pompa działa według wskazań hydrostatu.