Witam.
Ostatnio zdobyłem transformator od kuchenki mikrofalowej celem jego przewinięcia na niższe napięcie. Rdzeń rozebrałem na dwie części, uzwojenia wybiłem, uzwojenie 230V dodatkowo zaizolowałem i nabiłem z powrotem. I tu zaczęły się problemy. Póki co jeszcze nie złożyłem rdzenia, jedynie skleiłem klejem typu super glue prowizorycznie i podłączyłem do prądu. I niemalże ogłuchłem. Transformator pracuje tak głośno, że nie da się przebywać w pomieszczeniu (dużym), gdzie się znajduje. Nie lata po stole, nie buczy, dźwięk taki, jak dzwonek w szkole, po 20 sekundach nieco cichnie, ale dalej dźwięk wysoki. Częstotliwość tego hałasu jest zbyt wysoka jak na 50Hz lub też 100Hz. Podejrzewam, że transformator rezonuje z mniejszą częścią rdzenia. Czy sklejenie go porządnym klejem dwuskładnikowym rozwiąże problem? Chciałem to zrobić po nawinięciu, jednak gdy to nie pomoże, to chcę uniknąć ponownego rozbierania.
Pozdrawiam.
Pomogłem? Kup mi kawę.
Ostatnio zdobyłem transformator od kuchenki mikrofalowej celem jego przewinięcia na niższe napięcie. Rdzeń rozebrałem na dwie części, uzwojenia wybiłem, uzwojenie 230V dodatkowo zaizolowałem i nabiłem z powrotem. I tu zaczęły się problemy. Póki co jeszcze nie złożyłem rdzenia, jedynie skleiłem klejem typu super glue prowizorycznie i podłączyłem do prądu. I niemalże ogłuchłem. Transformator pracuje tak głośno, że nie da się przebywać w pomieszczeniu (dużym), gdzie się znajduje. Nie lata po stole, nie buczy, dźwięk taki, jak dzwonek w szkole, po 20 sekundach nieco cichnie, ale dalej dźwięk wysoki. Częstotliwość tego hałasu jest zbyt wysoka jak na 50Hz lub też 100Hz. Podejrzewam, że transformator rezonuje z mniejszą częścią rdzenia. Czy sklejenie go porządnym klejem dwuskładnikowym rozwiąże problem? Chciałem to zrobić po nawinięciu, jednak gdy to nie pomoże, to chcę uniknąć ponownego rozbierania.
Pozdrawiam.