Witam, reinstalowałem system, bo miałem problemy z bluescreenem, który uniemożliwiał mi włączenie komputera (po zainstalowaniu programu Zune).
Po ukończeniu, na ,,świeży" system zainstalowałem Avasta oraz Mozillę (avasta zainstalowałem z zewnętrznego dysku twardego).
Po ponownych uruchomieniu komputera znów wyskoczył mi bluescreen (bodajże ten sam 0x0000007E), po czym system przywrócił się do działającego stanu.
Na start wyskoczyło mi, że Avast nie możne znaleźć jakiegoś pliku. Spróbowałem podpiąć znów dysk twardy, wpisałem hasło (bo jest zabezpieczony WD Security) kliknąłem odblokuj i wtedy zaczęło okienko mulić, coś jak ,,brak odpowiedzi" i po chwili napis, że złe hasło, co było nie możliwe.
Próbowałem kilka razy i nic. Pobrałem Malware oraz Spyhunter przeskanowałem i jedynie malware wykrył coś takiego:
.
Wciąż nie mogłem wpisać hasła na dysku, w Menadżerze Urządzeń odinstalowałem urządzenie, a potem znów podpiąłem do USB, pojawił się dymek, że instalacja sterowników nie powiodła się, lecz jak wpisałem hasło, to wreszcie się odblokował (znów zamulił), lecz nie ukazał się w Mój komputer, ani nie wyskoczyło okienko z folderem do otwarcia, jak to zawsze miało miejsce.
Po dłuższym czekaniu pojawił się dysk, ale bez paska pojemności.
Jak kliknąłem w niego, to otwarł mi się tak jakby pusty- nic nie było ani moich danych ani oprogramowania WD.
Dodam, że u nas w szkole ,,panuje wirus", który po włożeniu pendriva zamienia pliki w skróty lub je ukrywa, po zaznaczeniu pokazywania ukrytych plików widzimy winowajce, plik VDS, zablokowywał on atrybuty.
W szkole radzili sobie z nim za pomocą wiersza poleceń.
Z tym, że ja mojego dysku w szkole nie wpinałem, a obecny system jest świeży, chyba, że na poprzednim systemie, ale on tez miał z dwa tygodnie.
Dodatkowo w folderze z aplikacją na dysku zewnętrznym WD Unlock brak jest tego VDS.
Nie można sprawdzić tego dysku na innym komputerze.
Po ukończeniu, na ,,świeży" system zainstalowałem Avasta oraz Mozillę (avasta zainstalowałem z zewnętrznego dysku twardego).
Po ponownych uruchomieniu komputera znów wyskoczył mi bluescreen (bodajże ten sam 0x0000007E), po czym system przywrócił się do działającego stanu.
Na start wyskoczyło mi, że Avast nie możne znaleźć jakiegoś pliku. Spróbowałem podpiąć znów dysk twardy, wpisałem hasło (bo jest zabezpieczony WD Security) kliknąłem odblokuj i wtedy zaczęło okienko mulić, coś jak ,,brak odpowiedzi" i po chwili napis, że złe hasło, co było nie możliwe.
Próbowałem kilka razy i nic. Pobrałem Malware oraz Spyhunter przeskanowałem i jedynie malware wykrył coś takiego:
Wciąż nie mogłem wpisać hasła na dysku, w Menadżerze Urządzeń odinstalowałem urządzenie, a potem znów podpiąłem do USB, pojawił się dymek, że instalacja sterowników nie powiodła się, lecz jak wpisałem hasło, to wreszcie się odblokował (znów zamulił), lecz nie ukazał się w Mój komputer, ani nie wyskoczyło okienko z folderem do otwarcia, jak to zawsze miało miejsce.
Po dłuższym czekaniu pojawił się dysk, ale bez paska pojemności.
Jak kliknąłem w niego, to otwarł mi się tak jakby pusty- nic nie było ani moich danych ani oprogramowania WD.
Dodam, że u nas w szkole ,,panuje wirus", który po włożeniu pendriva zamienia pliki w skróty lub je ukrywa, po zaznaczeniu pokazywania ukrytych plików widzimy winowajce, plik VDS, zablokowywał on atrybuty.
W szkole radzili sobie z nim za pomocą wiersza poleceń.
Z tym, że ja mojego dysku w szkole nie wpinałem, a obecny system jest świeży, chyba, że na poprzednim systemie, ale on tez miał z dwa tygodnie.
Dodatkowo w folderze z aplikacją na dysku zewnętrznym WD Unlock brak jest tego VDS.
Nie można sprawdzić tego dysku na innym komputerze.