Witam serdecznie .Jakieś fatum w tym tygodniu. Najpierw przewód wspomagania a teraz elektryka.
Pacjent to Ford Escort zetec 1.8 full wersja:)
A więc:
Stoję sobie wczoraj obok zgaszonego i zamkniętego auta i z okolicy podszybia słyszę nieregularne cykanie chyba jakiegoś przekaźnika . Poszedłem po kolegę aby posłuchał to co ja słyszę ale jak przyszliśmy po 5 minutach była cisza.
Sam zgłupiałem . Może mi się tylko wydawało???
Po paru godzinach jak wracałem do domu to po wejściu do auta cisza , odpalam i jadę. Parę km i musiałem się zatrzymać aby odebrać tel i po wyłączeniu zapłonu i wyjęciu kluczyka słyszę przekaźnik z okolicy skrzynki . wkładam kluczyk przekręcam raz dalej klika i kontrolka od ładowania lekko przygasa w rytm przekaźnika.
Zapalam auto i jest cisza , nic nie klika.
Podjechałem pod dom wyłączam zapłon kliknęło kilka razy i spokój .
Posiedziałem z 10 min i była cisza.
Odłączyłem plusa od aku i tak go zostawiłem.
W necie nie znalazłem takiego przypadku aby nawalało coś po wyłączeniu zapłonu oprócz tego nissana http://www.100nx.fora.pl/techniczne,71/sr20de-przekaznik-cyka,6594.html
A czy może mieć to związek z tym że płynem wspomagania zachlapany jest
alternator i jego okolice???? choć przedwczoraj okolice rozrządu spryskałem płynem do mycia silników i spłukałem obficie wodą wiec cały alternator był mokry a i tak na pewno olej ze wspomagania jest w nim jeszcze .
Co to za przekaźnik co po wyłączeniu zapłonu jest pod prądem???
Pacjent to Ford Escort zetec 1.8 full wersja:)
A więc:
Stoję sobie wczoraj obok zgaszonego i zamkniętego auta i z okolicy podszybia słyszę nieregularne cykanie chyba jakiegoś przekaźnika . Poszedłem po kolegę aby posłuchał to co ja słyszę ale jak przyszliśmy po 5 minutach była cisza.
Sam zgłupiałem . Może mi się tylko wydawało???
Po paru godzinach jak wracałem do domu to po wejściu do auta cisza , odpalam i jadę. Parę km i musiałem się zatrzymać aby odebrać tel i po wyłączeniu zapłonu i wyjęciu kluczyka słyszę przekaźnik z okolicy skrzynki . wkładam kluczyk przekręcam raz dalej klika i kontrolka od ładowania lekko przygasa w rytm przekaźnika.
Zapalam auto i jest cisza , nic nie klika.
Podjechałem pod dom wyłączam zapłon kliknęło kilka razy i spokój .
Posiedziałem z 10 min i była cisza.
Odłączyłem plusa od aku i tak go zostawiłem.
W necie nie znalazłem takiego przypadku aby nawalało coś po wyłączeniu zapłonu oprócz tego nissana http://www.100nx.fora.pl/techniczne,71/sr20de-przekaznik-cyka,6594.html
A czy może mieć to związek z tym że płynem wspomagania zachlapany jest
alternator i jego okolice???? choć przedwczoraj okolice rozrządu spryskałem płynem do mycia silników i spłukałem obficie wodą wiec cały alternator był mokry a i tak na pewno olej ze wspomagania jest w nim jeszcze .
Co to za przekaźnik co po wyłączeniu zapłonu jest pod prądem???