witam,
Trafiła do mnie Asus P5K-E, po zmodowaniu LGA771/775 (X5460) po ok tygodniu od zamontowania Xeona wcześniej Q6600 zaczęła się wyłączać. U mnie jest to samo czasami 1 min czasami 30 min.
Dziwne jest to iż po takim wyłączeniu traci wszystkie ustawienia w bios.
Wentylatory od CPU i grafiki wyłączają się ale dioda na płycie sygnalizuje napięcie, nie można również za pomocą power uruchomić płyty trzeba wyłączyć i włączyć zasilacz.
W płycie wymieniłem BIOS i to samo ale dalej tropię szkodnika i okazało się iż JMB363 strasznie się nagrzewa, wiec do zdiagnozowania dorzuciłem wentylator 120 mm który dmuchał w okolice chipa i wówczas płyta pracuje bez problemów, wypnę wentylator i od razu przechodzi w stan ograniczonej zdatności.
I teraz moje pytanie czy wystarczy wymienić ten chip czy raczej przyczyna może być coś innego a to tylko skutek?
Trafiła do mnie Asus P5K-E, po zmodowaniu LGA771/775 (X5460) po ok tygodniu od zamontowania Xeona wcześniej Q6600 zaczęła się wyłączać. U mnie jest to samo czasami 1 min czasami 30 min.
Dziwne jest to iż po takim wyłączeniu traci wszystkie ustawienia w bios.
Wentylatory od CPU i grafiki wyłączają się ale dioda na płycie sygnalizuje napięcie, nie można również za pomocą power uruchomić płyty trzeba wyłączyć i włączyć zasilacz.
W płycie wymieniłem BIOS i to samo ale dalej tropię szkodnika i okazało się iż JMB363 strasznie się nagrzewa, wiec do zdiagnozowania dorzuciłem wentylator 120 mm który dmuchał w okolice chipa i wówczas płyta pracuje bez problemów, wypnę wentylator i od razu przechodzi w stan ograniczonej zdatności.
I teraz moje pytanie czy wystarczy wymienić ten chip czy raczej przyczyna może być coś innego a to tylko skutek?