Jest dużo różnych rozwiązań układowych do wyboru. Eleganckie rozwiązanie możesz znaleźć tu:
http://www.seas.upenn.edu/~ese206/labs/AMModulLab.pdf
i demodulator (klasyczny detektor szczytowy na diodzie):
http://www.seas.upenn.edu/~ese206/labs/AMDemodLabOpAmpPart2.pdf
Zaletą tego układu jest fakt, że na wyjściu uzyskujemy wyłącznie zmodulowany sygnał w. cz. przy braku sygnału modulującego. Podobne efekty dają wyłącznie modulator pierścieniowy (ring modulator/mixer, który ze względu na niską m. cz. nie wchodzi w grę) i zbalansowany (balanced modulator/mixer). Powszechnie stosowane układy modulacji na tranzystorze wymagają na wyjściu filtru w. cz. eliminującego sygnał modulujący (m.cz.).
Aby uzyskać wymaganą głębokość modulacji (np. 30%) w układzie z tranzystorem FET, niezbędne jest wzmocnienie sygnału modulującego (na bramce) do odpowiedniego poziomu, rzędu 1-2Vpp (peak-peak) lub więcej, gdyż większość tranzystorów FET ma napięcia odcięcia Ugth rzędu 2-5V.
W podanym układzie możesz użyć dowolnego popularnego typu, jak BF244/256 itp.
Zamiast wzmacniacza operacyjnego LF35x możesz użyć pojedynczego tranzystora bipolarnego lub FET w układzie wspólnego emitera/źródła (dla sygnału w.cz), wpinając dren tranzystora modulującego do emitera/źródła tego tranzystora. Możesz też użyć innego wzmacniacza operacyjnego, z pojedynczym zasilaniem (single supply) - takie typy zwykle pracują przy niższych napięciach (5-12V).
A tu znajdziesz schemat aplikacyjny do zbalansowanego modulatora AM z wykorzystaniem znanego układu MC1496:
http://www.ee.washington.edu/stores/DataSheets/linear/mc1496.pdf
A demodulator, to jak już kolega powiedział: układ rezonansowy, dioda i filtr RC (jak opisane zresztą w drugim linku)