Witam,
Na poddaszu mam centralę wentylacyjną, a na parterze wyprowadzenie na sterownik. Przewód to skrętka UTP i długości co najmniej kilkunastu metrów. Jak się okazało (oczywiście po położeniu tynków i pomalowaniu
) przewód jest za długi i spadek napięcia za duży aby sterownik się uruchomił. Błyska tylko na chwilę. Na nic zdało się skręcanie po 2 żyły na sygnał (VCC, GND, SYG1, SYG2) :-/ Na samej centrali napięcia są następujące:
- VCC 5.1V
- SYG1 2.4V
- SYG2 2.8V
Po podłączeniu sterownika, napięcie VCC skacze w zakresie 4.0-4.9V. Pomyślałem o wpięciu kondensatora równolegle do VCC/GND przy sterowniku. Czy wg Was zda to egzamin? U sąsiada na sterowniku jest stabilne 4.8V, więc sądzę, że brakuje mu na rozruch, a później jakoś to by działało
Na poddaszu mam centralę wentylacyjną, a na parterze wyprowadzenie na sterownik. Przewód to skrętka UTP i długości co najmniej kilkunastu metrów. Jak się okazało (oczywiście po położeniu tynków i pomalowaniu
- VCC 5.1V
- SYG1 2.4V
- SYG2 2.8V
Po podłączeniu sterownika, napięcie VCC skacze w zakresie 4.0-4.9V. Pomyślałem o wpięciu kondensatora równolegle do VCC/GND przy sterowniku. Czy wg Was zda to egzamin? U sąsiada na sterowniku jest stabilne 4.8V, więc sądzę, że brakuje mu na rozruch, a później jakoś to by działało