Witam,
w starym obiekcie(kurnik) mam problem z oświetleniem.
Druty aluminiowe które doprowadzają prąd utleniają się przy łączeniach.
Większość puszek jest tak przykręcona ze bez zniszczenia dekielka nie można się do nich dostać. W puszkach jest dość sporo zapasu drutu.
Elektryk radzi żeby nie bawić się z naprawianiem tylko od razu całą instalacje wymienić na miedzianą.
Chciałem zrobić to po najmniejszych kosztach. Oskrobać izolacje i od nowa do rozgałęźników przykręcić. Przedtem było 20 żarówek po 40 wat i instalacja wytrzymała 20 lat. Teraz są ledy to instalacja powinna wytrzymać 2 tyle według mnie. Dodatkowo niektóre puszki i tak są do wymiany bo takich deklów nie dostane.
Co o tym sądzicie? wymieniać całość?
w starym obiekcie(kurnik) mam problem z oświetleniem.
Druty aluminiowe które doprowadzają prąd utleniają się przy łączeniach.
Większość puszek jest tak przykręcona ze bez zniszczenia dekielka nie można się do nich dostać. W puszkach jest dość sporo zapasu drutu.
Elektryk radzi żeby nie bawić się z naprawianiem tylko od razu całą instalacje wymienić na miedzianą.
Chciałem zrobić to po najmniejszych kosztach. Oskrobać izolacje i od nowa do rozgałęźników przykręcić. Przedtem było 20 żarówek po 40 wat i instalacja wytrzymała 20 lat. Teraz są ledy to instalacja powinna wytrzymać 2 tyle według mnie. Dodatkowo niektóre puszki i tak są do wymiany bo takich deklów nie dostane.
Co o tym sądzicie? wymieniać całość?