Spróbuj wtmienić kondensator 1000uF/10V, który powinien być gdzieś pomiędzy jednym a drugim radiatorem, ewentualnie możesz go namierzyć idąć po ścieżce od fioletowego kabla. Może to też być 1500uF, ale nie zmienia to faktu, że nie zapłacisz więcej jak złotówke, a zasilacz może ożyć. Z tego co pamiętam dostałem do zrobienia Fortrona z dokładnie takim samym objawem i był to kondensator. To, że kondensator nie jest wywalony nie znaczy, że jest dobry, ponieważ w środku niego znajduje się elektrolit, który z biegiem czasu wysycha i traci swoją pojemność przez co napięcie czuwania nie jest takie jakie być powinno i stąd problemy. Ewentualnie uszkodzona może być duodioda Schotky'ego, ewentualnie może być problem z tranzystorem mocy - też miałem taki przypadek, że raz zasilacz się wełączał, raz nie i okazało się, że do wymiany jest tranzystor od przetwornicy standby. Może go b. łatwo rozpoznać, bo tranzystory w zasilaczu są 3 - dwa takie same i jeden inny i ten inny jest właśnie od standby. Zazwyczaj do standby jest wkładany 2sc3150, który na obudowie ma podane sc3150 z tego co pamiętam. Nie wiem, rób jak uważasz, ale ja bym założył temat w dziale zasilacze i podjąłbym jego naprawę, bo jestem przekonany, że da radę go tanio naprawić, więc nie ma sensu kupować nowego.
Dodano po 16 [minuty]: Jesteś pewny, że kondensatory są ok?
Popatrz tutaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2946319.html Dodano po 3 [minuty]: I tuaj:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1691272.html