Witam wszystkich.
Na wstępie krótka historia:
-jakieś 3 tygodnie temu turbina wyzionęła ducha(ośka pękła w pół)
problemy z turbiną były praktycznie od zakupu auta tj. jakieś 1,5 roku ale nic z tym nie robiłem bo auto do dnia dzisiejszego nie zostało przerejestrowane (przebite numery)
-po oddaniu auto do warsztatu został wymieniony środek turbiny ale po odebraniu auto nie miało mocy. Okazało się ze do wymiany przepływa która została wymieniona i auto odzyskało wigor. Po kilku dniach jazdy odczuwam jakiś brak mocy.
na pierwszym biegu ciągnie od około 3500obr. na dwójce od około 2500obr. a na kolejnych biegach nie czuć jakiejś specjalnej różnicy w momencie kiedy turbina powinna zacząć ciągnąć choć auto jakoś tam przyśpiesza.
Mam wrażenie jakby coś go trzymało.
DYNAMICZNE:
Grupa 003, 008: http://vaglog.pl/log_206312.html
Grupa 003: http://vaglog.pl/log_206313.html
Grupa 011: http://vaglog.pl/log_206314.html
Na wstępie krótka historia:
-jakieś 3 tygodnie temu turbina wyzionęła ducha(ośka pękła w pół)
problemy z turbiną były praktycznie od zakupu auta tj. jakieś 1,5 roku ale nic z tym nie robiłem bo auto do dnia dzisiejszego nie zostało przerejestrowane (przebite numery)
-po oddaniu auto do warsztatu został wymieniony środek turbiny ale po odebraniu auto nie miało mocy. Okazało się ze do wymiany przepływa która została wymieniona i auto odzyskało wigor. Po kilku dniach jazdy odczuwam jakiś brak mocy.
na pierwszym biegu ciągnie od około 3500obr. na dwójce od około 2500obr. a na kolejnych biegach nie czuć jakiejś specjalnej różnicy w momencie kiedy turbina powinna zacząć ciągnąć choć auto jakoś tam przyśpiesza.
Mam wrażenie jakby coś go trzymało.
DYNAMICZNE:
Grupa 003, 008: http://vaglog.pl/log_206312.html
Grupa 003: http://vaglog.pl/log_206313.html
Grupa 011: http://vaglog.pl/log_206314.html
