Witam,
jakis miesiąc temu skonczył mi się kartridz. Jednak nic od tamtej pory nic z nim nie zrobilem, tzn ani go nie napelniłem ani nie wyjąłem nawet z drukarki (mam druga więc nie musiałem). Czy jest jeszcze jeszcze jakas sznasa zeby go napełnic, czy moge go juz tylko wyrzucic? Kiedys miałem juz poddobny problem, jednak znalazłem rozwiązanie w necie. Mianowicie ( o ile oczywiscie dobrze pamietam) trzeba bylo moczyc kartridż w wodzie destylowanej i cos tam dalej. Niestety teraz nie moglem juz tego nigdzie znalezc. Czy mowi wam cos ta metoda? Prosze Was o pomoc.
Podrzuccie mi jakas metode.
pozdrawiam,
michał
jakis miesiąc temu skonczył mi się kartridz. Jednak nic od tamtej pory nic z nim nie zrobilem, tzn ani go nie napelniłem ani nie wyjąłem nawet z drukarki (mam druga więc nie musiałem). Czy jest jeszcze jeszcze jakas sznasa zeby go napełnic, czy moge go juz tylko wyrzucic? Kiedys miałem juz poddobny problem, jednak znalazłem rozwiązanie w necie. Mianowicie ( o ile oczywiscie dobrze pamietam) trzeba bylo moczyc kartridż w wodzie destylowanej i cos tam dalej. Niestety teraz nie moglem juz tego nigdzie znalezc. Czy mowi wam cos ta metoda? Prosze Was o pomoc.
Podrzuccie mi jakas metode.
pozdrawiam,
michał