Witam, wczoraj odebrałem mój komputer od kolegi u którego na nim pracowałem i po ponownym podłączeniu go juz w moim domu okazało sie że nie może sie włączyć :/ kiedy nacisnąłem przycisk Power caly sprzet prawidlowo sie uruchamiania (tzn włączają se wentylatorki, slychac pracujacy dysk twardy itp) na ekranie pojawia się logo płyty głównej ale niestety na tym koniec. Logo niechce zniknąć i utrzymuje sie na monitorze nawet przez 15min bo tyle najdłużej czekałem na zmianę.
Rozkręciłem obudowę ponieważ myślałem że podczas przenoszenia cos sie poluzowało więc podociskalem wszystkie kabelki ale problem nie zniknął. Probowalem także zresetować komputer podczas wyświetlania loga płyty głównej ale dalej nic :/ okazali sie nawet że nie mogę pominąć tego ekranu wciskając tan na klawiaturze bo nagle jej połączenie z płytą zostali przerwane. Na klawiaturze pali sie dioda a to znaczą ze ma oba połączenie z płytą ale nie reaguje na wciskanie Tabu ani innych klawiszy.
mój komputer
procesor: nie jestem pewien nazwy ale jest to AMD prawdopodobnie 4200 4 rdzenie 3,6 GHz
płyta główna: ASRock FM2A88M Extreme 4+
dysk twardy: Seagate Barracuda ES 320 GB
grafika: RADEON 265OC
zasilacz: Logic 500 485W
Rozkręciłem obudowę ponieważ myślałem że podczas przenoszenia cos sie poluzowało więc podociskalem wszystkie kabelki ale problem nie zniknął. Probowalem także zresetować komputer podczas wyświetlania loga płyty głównej ale dalej nic :/ okazali sie nawet że nie mogę pominąć tego ekranu wciskając tan na klawiaturze bo nagle jej połączenie z płytą zostali przerwane. Na klawiaturze pali sie dioda a to znaczą ze ma oba połączenie z płytą ale nie reaguje na wciskanie Tabu ani innych klawiszy.
mój komputer
procesor: nie jestem pewien nazwy ale jest to AMD prawdopodobnie 4200 4 rdzenie 3,6 GHz
płyta główna: ASRock FM2A88M Extreme 4+
dysk twardy: Seagate Barracuda ES 320 GB
grafika: RADEON 265OC
zasilacz: Logic 500 485W