Jestem posiadaczem kilkuarowego sadu m.in. z czereśniami i od lat wojuję ze szpakami, które co roku niszczą mi lwią część zbiorów. Tradycyjne straszenie niewiele daje a na siatki stosowane np. przez Włochów mnie nie stać.
Przyszło mi do głowy że problem można by rozwiązać przy pomocy elektroniki; niestety - jako amator jestem za słaby żeby samodzielnie sobie z nim poradzić, stąd poddaję pod rozważenie pomysł a Kolegów bardziej zaawansowanych w elektronice proszę o ustosunkowanie się do niego i zgłoszenie propozycji rozwiązania. Mile widziane byłyby propozycje konkretnych układów elektronicznych ew.
Wskazania gdzie można je znaleźć (lub kupić jeżeli są w sprzedaży).
Wydaje mi się celowe wykonanie urządzenia przenośnego a więc ważącego nie więcej jak 1-2 kg, które za naciśnięciem przycisku emitowałoby:
- odgłos strzału np. z dubeltówki,
- głos jakiegoś ptaka drapieżnego (jastrzębia, krogulca lub tp.)
z możliwością wybierania któregoś z tych efektów w zależności od potrzeby.
Potrzebne - duże natężenie dźwięku (sporo ponad 100dB) i jego ukierunkowanie (by nie szkodzić obsługującemu urządzenie i nie denerwować sąsiadów). Zasilanie – z niedużej baterii.
Sądzę że (dla większych sadów) celowe byłoby opracowanie wersji stacjonarno-przenośnej (np., do zawieszenia na drzewie, z możliwością szybkiej zmiany miejsca), odpornej na deszcz i sterowanej zdalnie.
Przyszło mi do głowy że problem można by rozwiązać przy pomocy elektroniki; niestety - jako amator jestem za słaby żeby samodzielnie sobie z nim poradzić, stąd poddaję pod rozważenie pomysł a Kolegów bardziej zaawansowanych w elektronice proszę o ustosunkowanie się do niego i zgłoszenie propozycji rozwiązania. Mile widziane byłyby propozycje konkretnych układów elektronicznych ew.
Wskazania gdzie można je znaleźć (lub kupić jeżeli są w sprzedaży).
Wydaje mi się celowe wykonanie urządzenia przenośnego a więc ważącego nie więcej jak 1-2 kg, które za naciśnięciem przycisku emitowałoby:
- odgłos strzału np. z dubeltówki,
- głos jakiegoś ptaka drapieżnego (jastrzębia, krogulca lub tp.)
z możliwością wybierania któregoś z tych efektów w zależności od potrzeby.
Potrzebne - duże natężenie dźwięku (sporo ponad 100dB) i jego ukierunkowanie (by nie szkodzić obsługującemu urządzenie i nie denerwować sąsiadów). Zasilanie – z niedużej baterii.
Sądzę że (dla większych sadów) celowe byłoby opracowanie wersji stacjonarno-przenośnej (np., do zawieszenia na drzewie, z możliwością szybkiej zmiany miejsca), odpornej na deszcz i sterowanej zdalnie.