Witam
Sorry za trochę długi post, ale chciałem opisać sytuację dokładnie, krok po kroku.
Kupiłem na allegro używanego laptopa dell xps m1330 z procesorem core2duo t6400 2GHz, 4 GB Ram, karta graficzna zintegrowana intela z gwarancją rozruchową 10 dni.
Laptop jest w bardzo ładnym stanie, pomimo , że jest z 2009 roku , niestety okazało się, że jest problem z temperaturą procesora.
Po wyjęciu z paczki uruchomieniu windows, zainstalowaniu chroma, w momencie dłuższego przeglądania internetu, z muzyką w tle z youtube , wiatrak wchodził na najwyższe obroty, i komputer się wyłączał.
Skontaktowałem się ze znajomym z serwisu komputerowego, który stwierdził, że na 99% trzeba wymienić pastę na procesorze i thermopad na grafice.
Po rozkręceniu przez niego laptopa okazało się, że nie ma na stanie odpowiedniego thermopada, więc zakupiłem takowy na allegro , dokładnie taki (AAB COOLING Thermopad taśma 1,5mm przewodność 7W/mK)
oraz pastę na procesor IC DIAMOND 7 CARAT.
Znajomy wymienił pastę, oraz termopad, zaktualizował BIOS, odpaliliśmy laptopa, wszystko było w miarę ok, wiatrak się włączał ale już nie na najwyższe obroty, niestety nie instalowaliśmy nic bo system i tak miał być wgrany od nowa.
Po powrocie do domu, jako, że sprzedający zainstalował w nim win 7 wersję 30 dniową, postanowiłem zainstalować pełną wersję.
W momencie instalacji, wiatrak znowu zaczął chodzić na wiekszych obrotach,
a po pełnej instalacji systemu cichł, ale pomimo tego , że nic na laptopie nie robiłem, wiatrak nie wyłączał się w ogóle, tylko chodził non stop na najwolniejszych obrotach.
Po instalacji chroma znów zaczęły się problemy z temperaturą procesora, w programie core temp, temperatura rdzeni przekraczała 80 st, wiatrak chodził szybko, ale laptop się już nie wyłączał (czyli wymiana pasty i thermopada przyniosło jakiś skutek).
Znowu kontakt do serwisanta, który powiedział mi, żeby sprawdzić jakie powietrze leci z laptopa w momencie gdy procesor osiąga wysoką temperaturę,
okazało się, że pomimo wysokiej temperatury rdzeni, z laptopa leci zimne powietrze.
Odkręciłem pokrywkę procesora i karty graficznej, i okazało się, że radiator w miejscu styku z karta graf i procesorem jest gorący, a na jego końcu, w miejscu w którym wylatuje powietrze, jest on chłodny.
Serwisant stwierdził, że winny może być radiator, i że trzeba bedzie go wymienić
bo przy wysokiej temp procesora, laptop powinien wydmuchiwać gorące powietrze.
Mam pytanie czy może być to wina radiatora? czy może coś innego?
Pytam, bo jak wspomniałem wcześniej, mam gwarancję rozruchową na ten komputer 10 dni, ponadto zainwestowałem w nową baterię (oryginalna była totalnie wyjechana) ponadto laptop poza tym grzaniem jest w naprawdę ładnym stanie, i nie wiem czy inwestować w niego jeszcze , w ten radiator, czy może po prostu zwrócić laptop sprzedającemu.
jeżeli okazało by się, że to tylko kwestia radiatora, to mógłbym jeszcze w jego naprawę zainwestować, ale boję się czy to nie będzie wina płyty głównej, jakiegoś czujnika temperatury, bo wyczytałem, że w takim przypadku, płyta główna nadaje się tylko do wymiany, a w tym przypadku niestety koszta okazały by się zbyt duże.
Proszę o opinię na temat tej usterki, z góry dzięki za podpowiedzi.
Sorry za trochę długi post, ale chciałem opisać sytuację dokładnie, krok po kroku.
Kupiłem na allegro używanego laptopa dell xps m1330 z procesorem core2duo t6400 2GHz, 4 GB Ram, karta graficzna zintegrowana intela z gwarancją rozruchową 10 dni.
Laptop jest w bardzo ładnym stanie, pomimo , że jest z 2009 roku , niestety okazało się, że jest problem z temperaturą procesora.
Po wyjęciu z paczki uruchomieniu windows, zainstalowaniu chroma, w momencie dłuższego przeglądania internetu, z muzyką w tle z youtube , wiatrak wchodził na najwyższe obroty, i komputer się wyłączał.
Skontaktowałem się ze znajomym z serwisu komputerowego, który stwierdził, że na 99% trzeba wymienić pastę na procesorze i thermopad na grafice.
Po rozkręceniu przez niego laptopa okazało się, że nie ma na stanie odpowiedniego thermopada, więc zakupiłem takowy na allegro , dokładnie taki (AAB COOLING Thermopad taśma 1,5mm przewodność 7W/mK)
oraz pastę na procesor IC DIAMOND 7 CARAT.
Znajomy wymienił pastę, oraz termopad, zaktualizował BIOS, odpaliliśmy laptopa, wszystko było w miarę ok, wiatrak się włączał ale już nie na najwyższe obroty, niestety nie instalowaliśmy nic bo system i tak miał być wgrany od nowa.
Po powrocie do domu, jako, że sprzedający zainstalował w nim win 7 wersję 30 dniową, postanowiłem zainstalować pełną wersję.
W momencie instalacji, wiatrak znowu zaczął chodzić na wiekszych obrotach,
a po pełnej instalacji systemu cichł, ale pomimo tego , że nic na laptopie nie robiłem, wiatrak nie wyłączał się w ogóle, tylko chodził non stop na najwolniejszych obrotach.
Po instalacji chroma znów zaczęły się problemy z temperaturą procesora, w programie core temp, temperatura rdzeni przekraczała 80 st, wiatrak chodził szybko, ale laptop się już nie wyłączał (czyli wymiana pasty i thermopada przyniosło jakiś skutek).
Znowu kontakt do serwisanta, który powiedział mi, żeby sprawdzić jakie powietrze leci z laptopa w momencie gdy procesor osiąga wysoką temperaturę,
okazało się, że pomimo wysokiej temperatury rdzeni, z laptopa leci zimne powietrze.
Odkręciłem pokrywkę procesora i karty graficznej, i okazało się, że radiator w miejscu styku z karta graf i procesorem jest gorący, a na jego końcu, w miejscu w którym wylatuje powietrze, jest on chłodny.
Serwisant stwierdził, że winny może być radiator, i że trzeba bedzie go wymienić
bo przy wysokiej temp procesora, laptop powinien wydmuchiwać gorące powietrze.
Mam pytanie czy może być to wina radiatora? czy może coś innego?
Pytam, bo jak wspomniałem wcześniej, mam gwarancję rozruchową na ten komputer 10 dni, ponadto zainwestowałem w nową baterię (oryginalna była totalnie wyjechana) ponadto laptop poza tym grzaniem jest w naprawdę ładnym stanie, i nie wiem czy inwestować w niego jeszcze , w ten radiator, czy może po prostu zwrócić laptop sprzedającemu.
jeżeli okazało by się, że to tylko kwestia radiatora, to mógłbym jeszcze w jego naprawę zainwestować, ale boję się czy to nie będzie wina płyty głównej, jakiegoś czujnika temperatury, bo wyczytałem, że w takim przypadku, płyta główna nadaje się tylko do wymiany, a w tym przypadku niestety koszta okazały by się zbyt duże.
Proszę o opinię na temat tej usterki, z góry dzięki za podpowiedzi.