Witam!
Mam następujący problem ze Schneider DTV2 - dwa egzemplarze zachowują się podobnie - Treść obrazu jest widoczna ale mocno za jasna - tzw mleko. Grafika wyświetlana jest normalnie (czarne paski, białe literki). W jednym przy kolejnych próbach załaczenia obraz czasem pojawia się normalny, a czasem mocno zajasny, w drugim zawsze jest zajasny.
W trybie serwisowym nieda się tego skorygować, napiecie G2 jest wyregulowane dobrze.
Do tej pory w wyniku podmian z posiadanymi zapasami zdiagnozowałem:
- płytki kineskopu są dobre i prawidłowo wyregulowane (sprawdzałem i na scalaku i na tranzystorach), pozatym grafika wyświetlana jest poprawnie
- procesory i pamięci nie mają wpływu na obiawy
- płyty analogówki (trafo itp) sa sprawne i nie wpływaja na obiawy
- uszkodzenie nie ma charakteru zimnego lutu - nie reaguje na czas pracy czy wibracje
Wynika z tych eksperymentów że uszkodzenie jest gdzieś w cyfrówce - tylko od którego układu zaczac dłubanie bo niema podstawek i wolałbym nie rozlutowywac całej płyty.
Mam następujący problem ze Schneider DTV2 - dwa egzemplarze zachowują się podobnie - Treść obrazu jest widoczna ale mocno za jasna - tzw mleko. Grafika wyświetlana jest normalnie (czarne paski, białe literki). W jednym przy kolejnych próbach załaczenia obraz czasem pojawia się normalny, a czasem mocno zajasny, w drugim zawsze jest zajasny.
W trybie serwisowym nieda się tego skorygować, napiecie G2 jest wyregulowane dobrze.
Do tej pory w wyniku podmian z posiadanymi zapasami zdiagnozowałem:
- płytki kineskopu są dobre i prawidłowo wyregulowane (sprawdzałem i na scalaku i na tranzystorach), pozatym grafika wyświetlana jest poprawnie
- procesory i pamięci nie mają wpływu na obiawy
- płyty analogówki (trafo itp) sa sprawne i nie wpływaja na obiawy
- uszkodzenie nie ma charakteru zimnego lutu - nie reaguje na czas pracy czy wibracje
Wynika z tych eksperymentów że uszkodzenie jest gdzieś w cyfrówce - tylko od którego układu zaczac dłubanie bo niema podstawek i wolałbym nie rozlutowywac całej płyty.