Hello,
potrzebuję porady. Moje dziewczę ma składaka, który do tej pory działał całkiem przyzwoicie, jak się wiedziało, gdzie uderzyć
. Od początku miał problemy ze startowaniem. Wentylatorki i dyski w ogóle nie ruszały, świeciła się jedynie LEDa na płycie.
Zwykle pomagały sztuczki typu poruszanie/ogrzanie baterii na biosie, całkowite wyłączenie z prądu i włączenie po paru minutach albo poruszanie kablami wewnątrz. Wymiana baterii pomogła radykalnie (takie "sztuczki" zupełnie przestały być potrzebne), ale tylko na parę miesięcy. Przez ostatnie parę dni znowu zachowywał się dziwnie, a teraz zupełnie nie wstaje.
Wcześniej raz sie zdarzyło ze nie wstawał zupełnie (wtedy tu pisałem); pomogło zupełne rozebranie kompa na części pierwsze i wymiana taśmy od dysku. Teraz właśnie go rozmontowałem i niestety nie pomaga. W obudowie jest jedynie płyta i procek z wentylatorem.
Zasilacz jest nowy, tak samo RAM ( Twinmos ), płyta używana Asus a7v333. Jakiś pomysł ?
potrzebuję porady. Moje dziewczę ma składaka, który do tej pory działał całkiem przyzwoicie, jak się wiedziało, gdzie uderzyć
Zwykle pomagały sztuczki typu poruszanie/ogrzanie baterii na biosie, całkowite wyłączenie z prądu i włączenie po paru minutach albo poruszanie kablami wewnątrz. Wymiana baterii pomogła radykalnie (takie "sztuczki" zupełnie przestały być potrzebne), ale tylko na parę miesięcy. Przez ostatnie parę dni znowu zachowywał się dziwnie, a teraz zupełnie nie wstaje.
Wcześniej raz sie zdarzyło ze nie wstawał zupełnie (wtedy tu pisałem); pomogło zupełne rozebranie kompa na części pierwsze i wymiana taśmy od dysku. Teraz właśnie go rozmontowałem i niestety nie pomaga. W obudowie jest jedynie płyta i procek z wentylatorem.
Zasilacz jest nowy, tak samo RAM ( Twinmos ), płyta używana Asus a7v333. Jakiś pomysł ?