
Bobo, oni napradę mają rację, a łowy na lisa od lat uprawia w Polsce amatorsko parę tyś osób, sami konstruują nadajniki odbiorniki anteny - nieraz naprawdę wyrafinowane, armia kiedyś to sponsorowała (sport obronny)
Dodam tylko, że KAŻDA nowa radioemisja od mocy rzędu kiluset mW - kilku W namierzana i odnotowana jest automatycznie, i nikt nie jeżdzi budą z "lisrombem" na dachu jak na filmach z klosem, już od dawna do tych swoich plantacjii anten dołożyli komputery. Inna sprawa, że goście z radioemisji URTiP (kiedyś PAR, wczesniej PIR) mają to głeboko w D... i tyłków nie ruszają. Chyba że jakaś babka ich dręczy, że "radyjo z mordą " jej zakłócają. No albo wleziesz jakąś harmoniczną np na gliny CBS lotnisko czy coś takiego - wtedy są raz dwa. Tak ze 2 lata temu (odpowiadam za jakość emisji w radio, taki "półetacik") mieliśmy dziwne okresowe zakłócenia, jak do chłopaków zadzwoniliśmy to od razu wiedzieli z jakiego miasta, osiedla i nawet smiali się, ze "to napewno ten gówniarz spod nru takiego a takiego znowu se coś zmontował". Cztery dni się nie mogliśmy doprosić żeby pojechali, dokładniej namierzyli (do sądu muszą mieć namiar co do metra, nagrany charakter zakłóceń itd itp) i zabrali zabawki. Co prawda od 15-u lat sprzęt im się nieco starzeje, ale to nadal b. dobry sprzęt, za komuny panowała szpiegomania (a wiadomo, szpion musi mieć nadajnik

) to im kupowali co tylko se zamarzyli
Liczenie na bezkarność to liczenie na łut szczęścia i ich lenistwo, a jak pozakłocasz coś ważnego to nie licz że tylko grzywną się obejdzie. W sądach od zawsze taka praktyka, że przysolą tyle, ile oni sobie zażyczą, to działa jak automat